Nigeryjscy islamiści otwierają nowy front
Czwartek, 28 sierpnia 2014 (20:47)Urzędnicy nigeryjskiego miasta Gwoza (stan Borno) oznajmili, że rząd znowu przejął kontrolę nad obszarami, które Boko Haram ogłosiło swoim kalifatem. Lider islamskich bandytów Abubakar Muhammad Shekau w ubiegłym tygodniu ogłosił miasto Gwoza (północno-wschodnia Nigeria) islamskim kalifatem.
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Nigerii ks. abp Ignatius Ayau Kaigama, ordynariusz archidiecezji Jos, sceptycznie podchodzi do deklaracji urzędników. Poprosił władze miasta Gwoza o namacalne dowody ogłaszanych zwycięstw nad terrorystami, ponieważ jak dotąd informacje z miejsca wydarzeń świadczą o czymś zupełnie przeciwnym.
– Niemniej jednak chętnie zobaczymy filmy uwiarygadniające supremację władz w postaci rządowych żołnierzy patrolujących ulice miasta Gwoza, otwartych sklepów i ludzi prowadzących normalne życie. Rząd musi nas przekonać, że Boko Haram rzeczywiście nie ma kontroli nad tym terenem – stwierdził ks. abp Ignatius Ayau Kaigama.
Ks. abp Kaigama dodał, że „dementi bez konkretnych dowodów prowadzi tylko do wzrostu niepewności. Nie można żyć dłużej w świecie półprawd: jeśli żołnierze muszą uciekać przed Boko Haram, ponieważ nie są odpowiednio uzbrojeni, to ukrywanie tych faktów nie świadczy o chęci poszukiwania rozwiązania”.
Po zdobyciu miasta Gwoza przez Boko Haram 11 tys. cywilów uciekło przed islamskimi mordercami. Od lat dochodzi tu do porwań cywilów. Z danych ONZ wynika, że od maja 2013 roku przed przemocą i aktami terroru Boko Haram (przede wszystkim w stanach Adamawa, Borno, Yobe) uciekło już 650 tys. cywilów.
Według innych danych, podawanych przez agencję Fides, pół tysiąca żołnierzy wraz z ok. tysiącem cywilów ratowało się ucieczką z granicznego miasta Gamboru Ngala (stan Borno) przed nową ofensywą Boko Haram w marszu na Kamerun. W moim przekonaniu mamy do czynienia z kontynuacją strategii islamskiej międzynarodówki.
Nastąpiło otwarcie kolejnego frontu islamskiego dżihadu w Afryce. Islamska sekta z Nigerii Boko Haram (powiązana z Al Kaidą) rozwija swoją przestępczą działalność w sąsiednim kraju, Kamerunie. W granicznym mieście Ashigashiya dochodzi do regularnych starć między islamistami a żołnierzami kameruńskimi. Rząd w Yaoundé jest zaniepokojony. Zgodnie z meldunkami z miejsca bitew, terroryści zajęli właśnie nigeryjską część miasta i przygotowują marsz na jej kameruńską stronę. Granicą jest tutaj rzeka. Korespondent Agence France Press podał niepokojącą informację, że w nocy z 26 na 27 sierpnia br. doszło do napadu i uprowadzenia trzech chrześcijan sprzed katolickiego kościoła.
Po zdobyciu przez milicję Boko Haram oddalonego ok. 250 km od Ashigashiya mieście Gamboru Ngala bandyci próbowali wysadzić most, aby przejąć kontrolę nad strategicznym miejscem tuż przed nadejściem wojsk kameruńskiego rządu w Yaoundé. Boko Haram jest na tyle zuchwałe, że próbowało w ubiegłym miesiącu uprowadzić wicepremiera Kamerunu Alego Amadou, w mieście Kolofata (jego żonę udało się im porwać i nadal przebywa w ich rękach). Podczas ataku na jego dom zginęło trzech Kameruńczyków.
Ataki na kościoły katolickie pod koniec lipca i na początku sierpnia (zawsze w niedzielę podczas Mszy św.) w stanie Kano, podczas których zginęło pięciu katolików, a dziesiątki osób zostało rannych, były dwoma z wielu aktów terroru „wakacyjnych” miesięcy. W przypadku samobójczego zamachu na kościół pw. św. Karola w Kano 27 lipca sprawczynią była 17-letnia fanatyczka islamska. Módlmy się o pokój dla Nigerii, w której chrześcijanie swoją krwią potwierdzają wiarę w Chrystusa. Niech nie zabraknie im sił.
Dr Tomasz M. Korczyński