Europa zadba o Ukrainę?
Czwartek, 28 sierpnia 2014 (12:35)Premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk słusznie domaga się zwołania posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ w trybie pilnym. Rzeczywiście otwarta agresja Rosji na Ukrainę zasługuje na odniesienie się tej instytucji. ONZ jest pierwszym ciałem na świecie, które powinno się zajmować kwestią łamania pokoju międzynarodowego. Niestety, ukraiński apel nie ma szans na powodzenie, ponieważ Rosja jest stałym członkiem RB. Z oczywistych względów Federacja Rosyjska dysponuje potężnymi instrumentami blokowania RB ONZ.
Niezwykle zadziwia dotychczasowy brak reakcji świata na sytuację panującą na Ukrainie, gdzie mamy do czynienia z otwartą wojną. Europa powinna już dawno zareagować, ponieważ konflikt dzieje się na obrzeżach Unii Europejskiej i NATO. To europejscy dyplomaci powinni bezpośrednio współpracować z Ukrainą i wyznaczyć konkretny kierunek pomocy temu państwu. Europa powinna działać wspólnie ze Stanami Zjednoczonymi, aby przyspieszyć rozwiązanie rosyjsko-ukraińskiego konfliktu. Ukraina powinna otrzymać wsparcie polityczne, gospodarcze i wojskowe. W najżywotniejszym interesie Europy jest uratowanie wolnej i demokratycznej Ukrainy, aby strzec bezpieczeństwa na swoim kontynencie i uchronić się od ewentualnego zwiększenia wydatków na zbrojenie.
Niestety, również ze strony polskiej nie widzimy żadnej koncepcji dotyczącej sytuacji na wschodzie. Milczy prezydent, który jako członek polsko-ukraińskiego komitetu prezydenckiego powinien określić zasady współpracy z prezydentem Poroszenką. Dopiero wczoraj odezwał się premier, ale nadal nie zabrał głosu minister Radosław Sikorski, który jako oficjalny kandydat na przedstawiciela UE ds. działań zewnętrznych powinien przedstawić plan rozwiązania tego konfliktu.
Z racji naszego przedłużającego się milczenia zostaliśmy wyeliminowani z wszelkich rozmów na temat relacji rosyjsko-ukraińskich. Co więcej, chichotem historii jest to, że Białoruś jest w tej chwili rozjemcą w tym konflikcie i to od jej dyplomacji strona polska dowiaduje się o sytuacji za naszą wschodnią granicą. Powinniśmy podjąć konkretne działania w kierunku wsparcia Ukrainy, gdyż jesteśmy państwem, któremu najbardziej powinno zależeć na jak najszybszym zakończeniu konfliktu. Bowiem jesteśmy jedynym krajem w Europie, który sąsiaduje zarówno z agresorem, jak i ofiarą agresji, i eskalacja tego konfliktu najbardziej może dotknąć właśnie nas.
Dr Witold Waszczykowski