Uratowany talent
Czwartek, 28 sierpnia 2014 (10:32)W ostatnim czasie słyszeliśmy wiele pięknych i pełnych nadziei historii znanych ludzi, który żyją, realizują swoje marzenia i dzielą się z innymi swoim talentem, choć mogli się nie narodzić.
Mogli nie grać w piłkę, nie śpiewać, nie komponować, bo ich matki albo rozważały aborcję, albo lekarze wprost sugerowali, że zabicie nienarodzonego dziecka jest najlepszym wyjściem. Tak właśnie było w przypadku znanego włoskiego tenora Andrea Bocelliego, który w najbliższą sobotę, 30 sierpnia, wystąpi na krakowskim Stadionie Cracovii. Będzie to jego jedyny koncert w Polsce.
Matka Bocelliego nie dokonała aborcji, gdy nosiła go pod sercem, mimo że nakłaniali ją do tego lekarze. Ten wybitny artysta podzielił się swoją historią, nagrywając krótki film dostępny na portalu YouTube.com. Grając na fortepianie, Bocelli opowiada historię młodej dziewczyny, która będąc w ciąży, trafiła do szpitala.
„Chcę wam opowiedzieć pewną historię, a brzmi ona tak: młoda żona, będąc w stanie błogosławionym, została zabrana do szpitala z powodu zwykłego zapalenia wyrostka robaczkowego. Lekarze musieli zastosować okłady z lodu na jej brzuch. Gdy leczenie się zakończyło, lekarze zasugerowali, by dokonać aborcji. Powiedzieli jej, że to najlepsze rozwiązanie, ponieważ dziecko może urodzić się z jakimiś wadami. Ale młoda, odważna kobieta odmówiła i dziecko się urodziło. Tą kobietą była moja matka, a dzieckiem byłem ja. Być może jestem stronniczy, ale mogę powiedzieć, że był to odpowiedni wybór. I mam nadzieję, że doda to odwagi wielu matkom, które czasami znajdują się w ciężkiej sytuacji, w tych momentach, gdy ich życie komplikuje się, ale które mimo to chcą uratować życie swoich dzieci” – opowiada tenor.
Na łamach dziennika „Il Foglio” Bocelli przyznał, że nagranie wideo zrobił po to, by pomóc swojemu przyjacielowi, misjonarzowi ks. Richardowi Frechette, który stara się zebrać fundusze na budowę nowego domu dla dzieci z Haiti. Kapłan miał poprosić artystę, by dodał otuchy matkom będącym w trudnej sytuacji.
Tutaj możesz obejrzeć film.
Marta Milczarska