• Piątek, 3 kwietnia 2026

    imieniny: Pankracego, Ryszarda

Seremet wnioskuje

Sobota, 8 września 2012 (06:05)

Do Krajowej Rady Prokuratury trafił wniosek prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta o odwołanie prokurator rejonowej Gdańsk-Wrzeszcz za zaniedbania w sprawie śledztwa Amber Gold. Może zostać rozpatrzony 18 września.

Prokuratura Generalna na razie nie ujawnia uzasadnienia wniosku o odwołanie szefowej Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Wrzeszcz prok. Marzanny Majstrowicz. Rzecznik prasowy PG prok. Mateusz Martyniuk tłumaczy, że ze szczegółami powinna najpierw zapoznać się KRP.

Wniosek może być rozpatrzony już 18 września. Deklarował to wcześniej szef KRP prok. Edward Zalewski.

- Najpierw prokurator generalny musi przedłożyć umotywowany wniosek, potem musi się odbyć stosowna procedura badania sprawy. Nie można wykluczyć, że zajdzie potrzeba osobistego spotkania z prokuratorem, o którego odwołanie zwróci się pan prokurator Seremet, więc prokurator ten musiałby zostać zaproszony na nasze posiedzenie - tłumaczył.

Seremet dopytywany o ewentualne nieuwzględnienie wniosku o odwołanie Majstrowicz przyznał, że innych możliwości nie ma. - Prawo jest takie, jakie jest. Jeśli KRP nie uwzględni wniosku, przyjmę to do wiadomości, bo innych możliwości prawnych nie mam - odpowiedział prokurator generalny.

Przepisy wymagają uzyskania zgody KRP na odwołanie prokuratora z funkcji przed upływem kadencji.

Seremet wystąpił o odwołanie szefowej prokuratury Gdańsk-Wrzeszcz "z powodu nienależytego wypełniania obowiązków służbowych" w związku z prowadzonym w latach 2009-2011 śledztwem w sprawie Amber Gold. Zgodnie z przepisami szef prokuratury rejonowej odpowiada za nadzór nad pracami wszystkich prokuratorów z tej jednostki i za prawidłowość prowadzonych przez nich postępowań.

Prokurator generalny uznał podejmowane przez prokuraturę rejonową decyzje procesowe za "nietrafne merytorycznie", a wiele rzeczy świadczy o "niedoskonałości" jej pracy. Sama szefowa prokuratury - według prokuratora generalnego - "akceptowała nietrafione decyzje i opieszałość" swoich podwładnych. Z informacji o działaniach prokuratury w Gdańsku-Wrzeszczu wynika, że najpierw odmówiła śledztwa, aby po uchyleniu tej decyzji przez sąd umorzyć postępowanie. Gdy sąd uchyli także tę decyzję, prokuratura postanowiła o zawieszeniu dochodzenia, nie śpiesząc się z jego odwieszeniem.

- Opóźnienia nie wynikały ze złej woli, a raczej z braku profesjonalnego podejścia gdańskich prokuratorów oraz braku wyobraźni - mówił prokurator generalny. Ostatecznie śledztwo w początkach lipca przejęła Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.

Zenon Baranowski