• Poniedziałek, 27 kwietnia 2026

    imieniny: Zyty, Teofila, Felicji

Nadal bronimy profesora Chazana i prawych lekarzy

Środa, 27 sierpnia 2014 (21:05)

Najnowszy wpis dr. inż. Antoniego Zięby opublikowany na blogAiD

 

Apeluję do mieszkańców Warszawy o akty­wny udział w zbliżają­cych się wyb­o­rach samorzą­dowych, które odbędą się 16 listopada. Ważne, abyś­cie odd­ali swój głos na ludzi, którzy opowiadają się za obroną życia każdego człowieka od momentu poczę­cia po nat­u­ralny kres. Nie pozwól­cie, aby prezy­den­tem Warszawy była osoba, która, jak w przy­padku pro­fe­sora Bog­dana Chaz­ana, w tak haniebny sposób zmusza lekarzy do łama­nia sum­ień i zabi­ja­nia niewin­nych nienarodzonych dzieci.

Powrócę dzisiaj do sprawy związanej z osobą pro­fe­sora Bogdana Chaz­ana. Batalia o zachowanie klauzuli sum­ienia trwa i praw­dopodob­nie będzie jeszcze długo przed­miotem dyskusji na are­nie poli­ty­cznej i społecznej. Przy­pomnę, że 9 lipca w warsza­wskim ratuszu prezy­dent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz ogłosiła, że zwal­nia dyrek­tora Szpi­tala Spec­jal­isty­cznego im. Św. Rodziny, którym był prof. dr hab. n. med. Bog­dan Chazan, z powodu odmowy wyko­na­nia abor­cji ciężko chorego nien­ar­o­-dzonego dziecka oraz niewskaza­nia innego ośrodka lub lekarza, który pod­jąłby się tego czynu. To dziecko przyszło na świat w innym szpi­talu, jed­nak dziewięć dni później zmarło z powodu ciężkiej choroby. Zaz­naczyć należy, że zostało ono poczęte w wyniku pro­ce­dury in vitro. Decyzja pro­fe­sora Chaz­ana i jego współpra­cown­ików uratowała ich sum­ienia, nie obciąża­jąc ich grzechem zabójstwa nien­ar­o­d­zonego niepełnosprawnego dziecka. Pomimo deklarowanej postawy i ciężkiego stanu dziecka rodz­ice nie zde­cy­dowali się na abor­cję. Z tego faktu należy być zadowolonym. Ciężki stan zdrowia czy słabe rokowa­nia lekarzy w żadnym wypadku nie mogą być pod­stawą do zabi­cia człowieka.

Jak wiadomo, już dwa dni po zwol­nie­niu pro­fe­sora Chaz­ana z funkcji dyrek­tora szpi­tala w tej placówce doko­nano abor­cji nien­ar­o­d­zonego dziecka. Sprawdz­iły się słowa Jezusa Chrystusa: „Wszyscy zwąt­picie we Mnie. Jest bowiem napisane: Uderzę pasterza, a rozproszą się owce” (Mk 14,27). W tej sytu­acji niezwykle ważna jest walka o przy­wróce­nie do pracy osoby pro­fe­sora Bog­dana Chaz­ana, który odwołał się do Sądu Pracy od decyzji, która pozbaw­iła go dyrek­torstwa w szpi­talu im. Świętej Rodziny w Warsza­wie. Potrzeba wielkiej mod­l­itwy, aby sprawa pro­fe­sora Chaz­ana została pozy­ty­wnie rozstrzyg­nięta, a sędziowie okazali się ludźmi prawego sumienia.

To wielka niespraw­iedli­wość, że prezy­dent stol­icy, pani Hanna Gronkiewicz-Waltz usunęła ze stanowiska dyrek­tora człowieka, który odmówił zabi­cia ciężko chorego nienarodzonego dziecka. Już teraz apeluję do mieszkańców Warszawy o akty­wny udział w zbliża­ją­cych się wyb­o­rach samorzą­dowych, które odbędą się 16 listopada. Ważne, abyś­cie odd­ali swój głos na ludzi, którzy opowiadają się za obroną życia każdego człowieka od momentu poczę­cia po nat­u­ralny kres. Nie pozwól­cie, aby prezy­den­tem Warszawy była osoba, która, jak w przy­padku pro­fe­sora Bog­dana Chaz­ana, w tak haniebny sposób zmusza lekarzy do łama­nia sum­ień i zabi­ja­nia niewin­nych nienarodzonych dzieci.

Niezrozu­mi­ały przeze mnie jest fakt, że rodz­ice zmarłego dziecka (nadali mu imię Jaś) doma­gają się obec­nie milionowego odszkodowa­nia od profesora Chaz­ana za to, że nie zabił ich ciężko chorego dziecka, kiedy było w łonie swojej matki.

Wpis dostępny na BlogAiD

 

Dr inż. Antoni Zięba