Teodorczyk w Dynamie
Środa, 27 sierpnia 2014 (15:52)Łukasz Teodorczyk został dziś oficjalnie nowym piłkarzem Dynama Kijów. Były już napastnik Lecha Poznań podpisał z trzynastokrotnym mistrzem Ukrainy pięcioletni kontrakt.
O tym, że Teodorczyk może latem opuścić Poznań i naszą ligę, spekulowano już od dawna. Zawodnik otrzymał od swoich pracodawców zielone światło na transfer, a włodarze „Kolejorza” liczyli, że jego sprzedaż wzbogaci klubową kasę o co najmniej trzy miliony euro. Jeszcze w maju wydawało się niemal przesądzone, że zdolny napastnik przeprowadzi się za zachodnią granicę. Konkretną ofertę przedstawił bowiem RB Lipsk, a piłkarza nie przerażała perspektywa występów na zapleczu Bundesligi.
Temat się pojawił, ale szybko zniknął. Potem poważnych propozycji już nie było, choć Lech nie ukrywał, że reprezentant Polski jest na sprzedaż. W końcu jednak nadeszła oferta i to zaskakująca, bo z Ukrainy. Uwagę na Teodorczyka zwróciło Dynamo Kijów, pilnie poszukujące skutecznego napastnika. Było konkretne, i Lechowi, i piłkarzowi przedstawiając warunki „marzeń”. Przyznał to dziś Piotr Rutkowski, wiceprezes zarządu klubu ze stolicy Wielkopolski. – Oferta z Dynama była wyjątkowa i musieliśmy szybko działać – powiedział.
Nie podał, ile wynosiła, ale według nieoficjalnych informacji Ukraińcy byli skłonni zapłacić cztery miliony euro, a więc znacznie więcej, niż „Kolejorz” żądał. Musieli jednak przekonać jeszcze do transferu samego zawodnika. Teodorczyk długo rozważał za i przeciw, a jednym z kluczowych czynników, jakie brał pod uwagę, była polityczna sytuacja na Ukrainie. Wreszcie jednak się zdecydował, a żeby było ciekawiej, niemal równocześnie zaczął się nim interesować Celtic Glasgow. Szkoci przystąpili jednak do wyścigu zdecydowanie za późno. Napastnik wyjechał już do Kijowa, gdzie przeszedł testy medyczne. Wypadły one pozytywnie i dziś parafował pięcioletni kontrakt.
Teodorczyk jest wychowankiem Wkry Żuromin. Jego talent rozbłysnął w barwach Polonii Warszawa, skąd przyszedł do Lecha. W poznańskiej drużynie rozegrał 50 meczów w ekstraklasie i strzelił 24 bramki. Co prawda zaczął nieszczególnie, bo w 14 spotkaniach na wiosnę 2013 roku zdobył tylko jednego gola. Potem jednak się odblokował, w sezonie 2013/14 trafił już 20 razy i został trzecim strzelcem ekstraklasy. Lepsi okazali się tylko Marcin Robak z Pogoni Szczecin i Portugalczyk Marco Paixao ze Śląska Wrocław. W tym sezonie zagrał jeszcze w sześciu meczach „Kolejorza”, zdobywając w nich trzy bramki. Z kolegami z drużyny i kibicami pożegnał się 16 sierpnia w zremisowanym 1:1 pojedynku z Pogonią Szczecin.
Piotr Skrobisz