• Poniedziałek, 27 kwietnia 2026

    imieniny: Zyty, Teofila, Felicji

Ja jestem drogą i prawdą, i życiem

Wtorek, 26 sierpnia 2014 (11:05)

 Pod patronatem „Naszego Dziennika”

 

Relacja Jolanty i Piotra Mitko z 22. dnia wyprawy NINIWA Team.

 

Noc z niedzieli na poniedziałek (który z uwagi na wydarzenia w Szwajcarii stał się dniem odpoczynku) zapamiętana została przez Pokojową Drużynę jako bezpieczna, ale zimna. Żadnego leżenia w namiocie do południa – pobudka była już o 8.00. Jako że w wiosce jedynym godnym (ich) uwagi obiektem była piekarnia, dzisiejsze śniadanie obfitowało w pachnące, świeże pieczywo. Pomimo tak miłego punktu zaczepienia o 10.30 Ekipa ruszyła ku cywilizacji, by zaspokoić potrzebę zakupów, prania itp.

Tak, po przejechaniu jedynych w dniu dzisiejszym 17 kilometrów trafili do Belfort, miasteczka we wschodniej Francji. Tu, choć cel – kościół św. Józefa, był zamknięty, otwarta była kancelaria parafialna, a w niej trzy, równie otwarte, sympatyczne istoty płci żeńskiej.

Najstarsza z pań, zachwycona grupą, po przeprowadzeniu szczegółowego wywiadu „kto, co, po co” pstryknęła jeszcze zdjęcie i obiecała, że w najnowszej gazetce parafialnej pojawi się szeroki artykuł o NINIWA Team. Udzieliła też małej lekcji gramatyki Ani i Oli, które skreśliły kilka zdań po francusku w księdze pamiątkowej.

Przemiła pani zaprosiła także do kaplicy, gdzie Hardkołowcy (których liczba dokładnie odpowiadała liczbie krzeseł!) przeżyli Mszę Świętą. Mszę bogatą w radosny śpiew i mocne Słowo. Tak mocne, zarówno w Liturgii Słowa, jak i treści Modlitwy Eucharystycznej, że pozwolimy je sobie tu zamieścić: „Oby Bóg nasz uczynił was godnymi swego wezwania, aby z mocą udoskonalił w was wszelkie pragnienie dobra oraz czyn płynący z wiary. Aby w was zostało uwielbione imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, a wy w Nim, za łaską Boga naszego i Pana Jezusa Chrystusa” (2 Tes 1,11b-12).

A także: „Zaprawdę, godne to jest, abyśmy Tobie składali dziękczynienie, Ojcze Święty, Boże nieskończonej dobroci. Ty nieustannie wzywasz grzeszników do odnowy w Twoim Duchu i najpełniej objawiasz swoją wszechmoc w łasce przebaczenia. Wiele razy ludzie łamali Twoje przymierze, a Ty zamiast ich opuścić, zawarłeś z nimi nowe przymierze przez Jezusa, Twojego Syna i naszego Odkupiciela: przymierze tak mocne, że nic nie może go złamać. Nam także dajesz czas pojednania i pokoju, abyśmy polecając się jedynie Twojemu miłosierdziu, odnaleźli drogę powrotu do Ciebie, otwierając się na działanie Ducha Świętego, nowym życiem żyli w Chrystusie, wychwalali nieprzerwanie Twoje imię i służyli braciom” (I Modlitwa Eucharystyczna).

Dla Teamu płynęła z dzisiejszej Liturgii jedna nauka – patrzeć z miłością na drugiego człowieka. Z miłością, czyli z pokojem w sercu. I o ten pokój w sercu i ten na świecie modlą się podczas pierwszego porannego podjazdu, ofiarowując niewygody i małe fizyczne cierpienia. A miłość objawia się w Ekipie w drobnych gestach – w uśmiechu, życzliwości, i w wielkich czynach – jak chociażby w rozłożeniu zawartości sakw pomiędzy kilka osób, gdy sił brakuje jednemu z braci lub sióstr.

Po Mszy grupa miała za zadanie podążać na miejsce kolejnego noclegu za pilotem, tzn. za autem pani z kancelarii. Pani postanowiła nie ułatwiać im tego zadania i mknęła uliczkami miasteczka niczym zakonnica z komedii Louisa de Funès. Dała ekipie niezły wycisk, uciekając kilka razy za horyzont, ale w końcu udało jej się „dowieźć” rowerzystów do budynku parafialnego, gdzie oddała im do dyspozycji wszystkie (trzy) pomieszczenia. Bez prysznica, ale w cieple i z małą kuchenką.

O 12.30 każdy otrzymał przestrzeń „dla siebie” i tu nie wnikamy, jak ją wykorzystał. :) O 19.00 natomiast miało miejsce cotygodniowe spotkanie podsumowujące – ważny czas dzielenia się wrażeniami z drogi – zarówno tymi fizycznymi, jak i refleksjami. Dla ojca Tomka są to bardzo wartościowe chwile. Myśl, która najbardziej zapadła mu w pamięć, to myśl Maksa o tym, że ta wyprawa ma sens, jeśli dzięki niej zginie choćby jeden człowiek mniej.

Kiedy zapadła decyzja, by obecną wyprawę ofiarować w intencji pokoju, nikt nie przypuszczał, że dziś będziemy o nim tak intensywnie myśleć, obserwując chociażby wydarzenia za naszą wschodnią granicą. W liście pasterskim z minionej niedzieli arcybiskup Wiktor Skworc zapowiedział na 31 sierpnia wspólną modlitwę biskupów Polski i Niemiec o pokój w Europie i na świecie. Ksiądz biskup przytoczył przy tym informację, że na świecie trwają dziś 44 konflikty zbrojne. Zaintrygowani tą liczbą, poszukaliśmy więcej danych. Okazuje się, że obecnie nasz kraj jest uznawany za jeden z najbardziej bezpiecznych (źródło: visionofhumanity.org). Bardziej bezpiecznie mogą się czuć mieszkańcy tylko 22 krajów świata! W obliczu tych danych modlitwa o pokój na świecie ma tak ogromne znaczenie!

Spotkanie podsumowujące to także czas na bieżące wyjaśnianie nieporozumień, które, w tak dużej grupie, są nieuniknione. Ale Hardkołowcy nauczyli się już stawać w prawdzie i przyjmować słowa współsióstr i współbraci, by żyć w harmonii. Bo jak powiedział o. Tomasz: „Pokój to pojednanie, to przebaczenie, to spotkanie z Bogiem”. Z Jezusem, który powiedział o sobie: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie” (J 14,6). I w tym samym rozdziale zapewnił: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię” (J 14,12-14).

O cokolwiek… o POKÓJ. Prosimy Cię, Panie, o POKÓJ w naszych sercach i POKÓJ w sercach rządzących. O POKÓJ na świecie.

 

Bilans dnia:

0 km

Nocleg:

Francja. 15 km przed Belfort

Przejechanych do tej pory kilometrów: 3317

Źródło: NINIWA Team