• Piątek, 20 marca 2026

    imieniny: Eufemii, Klaudii, Kiry

Błażusiak górą

Niedziela, 24 sierpnia 2014 (17:44)

Tadeusz Błażusiak po pięknej walce wygrał czwartą eliminację AMA EnduroCross, która została rozegrana w Gwinnett Centre w Atlancie. Dzięki temu polski motocyklista został liderem klasyfikacji generalnej cyklu.

Błażusiak to legenda enduro, szczególnie w wersji ekstremalnej. Od lat nie daje rywalom szans w najważniejszych zawodach, zgarniając trofea z niesamowitą regularnością. Teraz walczy o mistrzostwo Ameryki, kolejne w swej karierze, i właśnie wykonał ważny krok w tym kierunku. Wygrał eliminację w Atlancie i awansował na pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej. Były to zawody szalenie emocjonujące. Jeżdżący w fabrycznym zespole KTM i w barwach Orlen Teamu nowotarżanim wysunął się na prowadzenie tuż po otwarciu bramek startowych. Przez kilka okrążeń dyktował tempo wyścigu, ale cały czas na kole jego motocykla siedział Cody Webb. Amerykanin doskonale wykorzystał błąd Polaka, gdy ten zaklinował się na lewym nawrocie w głazach. Objął prowadzenie i przez kolejne „kółka” jechał na czele, choć „Taddy” wściekle go ścigał. Kiedy Błażusiak napotkał jednak problemy, gdy stracił kolejne sekundy, wydawało się, że Webb dowiezie zwycięstwo do mety. Polak nigdy się jednak nie poddaje, walczył dalej. W końcu Webb utopił motocykl w kamieniach na lewym zakręcie, a kiedy z niemałym trudem udało mu się już go wygrzebać, przewrócił się na przeszkodzie ułożonej ze śliskich deseczek. To wystarczyło, by Błażusiak znów był pierwszy. „Taddy” przeskoczył konkurenta na kolejnej przeszkodzie i zwyciężył. - Miałem naprawdę dobry start. Później popełniłem mały błąd, przez który Cody objął prowadzenie. Ale wiedziałem, że mamy przed sobą jeszcze wiele okrążeń i że jeśli będę trzymał swoje tempo, to uda mi się nadrobić stratę. Udało się i dzięki temu odniosłem kolejne zwycięstwo, powracam też na szczyt tabeli i mogę uznać, że robota została dobrze zrobiona. To był świetny wyścig – powiedział Błażusiak, który w czterech dotychczas rozegranych rundach odniósł dwa zwycięstwa, a dwa razy był trzeci. Jego przewaga nad Webbem jest jednak minimalna. Ma na koncie 94 punkty, a Amerykanin zaledwie o jeden mniej. Kolejna eliminacja zostanie rozegrana 4 października w Denver.

 

Piotr Skrobisz