Papież wspiera prześladowanych
Niedziela, 24 sierpnia 2014 (11:46)Ojciec Święty przekazał milion dolarów USA jako pomoc dla chrześcijan oraz osób należących do innych mniejszości religijnych w północnym Iraku, zmuszonych do opuszczenia swoich domów.
Poinformował o tym w wywiadzie dla amerykańskiej agencji CNA ks. kard. Fernando Filoni. Prefekt Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów w dniach 12-20 sierpnia jako osobisty wysłannik Papieża Franciszka odwiedził Irak, w tym stolicę Kurdystanu, Ibril – przypomina Katolicka Agencja Informacyjna.
Agencja CNA podkreśla, że w Ibril schroniło się ponad 70 tys. chrześcijan oraz że miasto to leży niespełna 70 km od tzw. Kalifatu Islamskiego. Kontrolujący go dżihadyści brutalnie prześladują wszystkich, którzy nie wyznają sunnickiej wersji islamu. Zmusili 1,2 mln chrześcijan, jazydów i szyitów do opuszczenia swoich domów, grożąc im śmiercią czy też poważnymi karami, gdyby nie przeszli na sunnizm.
Zdaniem ks. kard. Filoniego, w obliczu takiej przemocy uzasadniona jest interwencja mająca na celu powstrzymanie napastnika. – Kościół nie popiera żadnej wojny. Uzasadnione natomiast jest prawo do samoobrony. Ale chrześcijanie w Iraku nie mają broni. Dlatego jest konieczne, aby ktoś – w tym przypadku legalne władze kraju – bronił mniejszości, zwłaszcza tych najbardziej zagrożonych – stwierdził papieski wysłannik. Zasugerował, że na arenie międzynarodowej decyzję o interwencji powinna podjąć ONZ, ale Kościół nie będzie mówił Narodom Zjednoczonym, co mają lub czego nie mają czynić.
Ksiądz kardynał Filoni podkreślił, że w spotkaniach z władzami irackimi zawsze towarzyszyli mu przedstawiciele lokalnego Kościoła, patriarcha obrządku chaldejskiego Louis Raphaël Sako, arcybiskup Mosulu obrządku syryjskiego Youhanna Moshe i nuncjusz apostolski w Iraku Giorgio Lingua, a także inne osoby. Wyjaśnił, że zawsze poruszano konkretne kwestie, takie jak problem edukacji dzieci, choć pamiętano także o potrzebie wsparcia duchowego i moralnego dla chrześcijan. Dopóki oni tam są, Kościół nie może ich opuścić – podkreślił prefekt Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów, zaznaczając, że taka właśnie jest linia Papieża Franciszka.
MPA