Trwa ofensywa islamistów
Sobota, 23 sierpnia 2014 (17:23)Kościół w Nigerii apeluje do rządu o zintensyfikowanie działań na rzecz powstrzymania ofensywy islamskich fundamentalistów. Terroryści z ugrupowania Boko Haram opanowali kolejne dwa miasta na północnym wschodzie kraju: Yadi w stanie Yobe i Gwoza w stanie Borno.
Ponad 11 tys. ludzi zostało zmuszonych do ucieczki. Świadkowie donoszą o masowych egzekucjach, rabunkach i gwałtach – podaje Radio Watykańskie. Według ONZ w ciągu minionego roku przed islamskim terrorem musiało uchodzić 650 tys. ludzi. – Trzeba powstrzymać terrorystów, inaczej grozi nam iracki scenariusz – przestrzega ks. kard. John Olorunfemi Onaiyekan ze stołecznej Abudży.
– Najgorsze jest to, że ataki Boko Haram, zamiast słabnąć w wyniku rządowej kontrofensywy, przybierają wciąż na sile. Wiadomo, że miasteczka te padały już kilkakrotnie ofiarą ataków islamistów; dostały ochronę, która teraz, nie wiadomo dlaczego, opuściła swoje stanowiska. W ubiegłym tygodniu terroryści porwali kolejne sto osób. Sytuacja przed zbliżającymi się wyborami staje się coraz bardziej skomplikowana. Wszystko, co się dzieje, staje się polityką – mówi ks. kard. Onaiyekan.
Hierracha dodaje, że coraz więcej muzułmanów na terenach opanowanych przez Boko Haram sympatyzuje z nimi. – Niestety wydaje się, że fundamentalistom udało się wprowadzić wyraźny podział między muzułmanami i chrześcijanami, a przecież przez wieki żyli oni na tych terenach razem i pokojowo. To napawa nas niepokojem. Jeśli sytuacja się nie zmieni, grozi nam powtórka z Iraku. Działania rządu nigeryjskiego wydają się nieudolne. Pilnie trzeba powstrzymać terrorystów islamskich. Zabijają oni przecież nie tylko chrześcijan, ale także nieprzychylnych im muzułmanów. Radykalizm wzrasta – informuje duchowny.
MPA