Kubica z przygodami
Piątek, 22 sierpnia 2014 (20:13)Robert Kubica zajmuje 22. miejsce po pierwszym dniu Rajdu Niemiec, dziewiątej eliminacji mistrzostw świata. Byłby wyżej, gdyby nie problemy na trzecim odcinku specjalnym, na którym stracił kilka minut.
Kubica, tradycyjnie zasiadający za kółkiem forda fiesty WRC, zmagania w Rajdzie Niemiec rozpoczął spokojnie. Na pierwszym oesie nie ryzykował, pojechał ostrożnie, usyskując dziewiąty czas. Na kolejnej próbie było niemal identycznie, a Polak sam przyznał, że na śliskiej, błotnistej trasie bardzo łatwo było o błąd, stąd pełna koncentracja i jazda z widoczną rezerwą. Wynik – też dziewiąty. Trzeci odcinek nie ułożył się po myśli byłego kierowcy Formuły 1. Już na początku wypadł z trasy, ale z pomocą kibiców na nią wrócił, tyle że ze sporymi stratami, odbierającymi szansę walki o czołowe lokaty. Spadł na 34. – Uderzyliśmy w coś w zakręcie, nie zdołałem utrzymać kierownicy i wylecieliśmy z drogi – opowiadał.
Na mecie okazało się, że uszkodzenia samochodu, choć widoczne gołym okiem, nie są poważne, mechanicy szybko się z nimi uporali i Kubica mógł kontynuować rywalizację. Na kolejnych odcinkach jechał jak na początku, czyli w miarę równo, dobrze, lecz ostrożnie. Uzyskiwał czasy pod koniec czołowej dziesiątki. Na ostatnim dzisiejszym, szóstym oesie Robert znów miał problemy, choć tym razem udało mu się uniknąć większych przygód. Piątek zakończył na początku trzeciej dziesiątki klasyfikacji generalnej. – To był trudny dzień, dużo się na nim jednak nauczyłem. Jutro będzie lepiej – podsumował.
Jeszcze większe kłopoty od Polaka na tej próbie napotkał Sebastien Ogier (vw polo WRC). Wcześniej Francuz jechał rewelacyjnie, tocząc kapitalną walkę, na sekundy, z kolegą z zespołu, Finem Jari-Mattim Latvalą. Prowadził, jednak na szóstym odcinku pożegnał się z marzeniami o zwycięstwie. Wypadł z trasy, stoczył się po zboczu winnicy i choć próbował powrócić na drogę, zrezygnował z ryzykownego manewru. Jako że nie dotarł do mety odcinka, do jego końcowego wyniku zostało doliczonych dziesięć minut kary, a to oznaczało koniec szans. Latvala problemów nie napokał, a więc piątek zakończył na fotelu lidera. O 37 sekund wyprzedza Brytyjczyka Krisa Meeke'a (citroen ds3 WRC) oraz o 42,6 Hiszpana Daniego Sordo (hyundai i20 wrc).
Dziś dalszy ciąg rywalizacji, oby bardziej szczęśliwy dla Kubicy. Polak nie ukrywa, że jego priorytetem jest osiągnięcie mety, jednak chciałby to uczynić na jak najlepszym miejscu. Na razie jest dość daleko, zatem zaatakuje. Czym to zaowocuje, zobaczymy.
Piotr Skrobisz