• Niedziela, 22 marca 2026

    imieniny: Katarzyny, Bogusława

Ukryci sponsorzy kalifatu

Piątek, 22 sierpnia 2014 (12:51)

Od kilku tygodni Stolica Apostolska usilnie apeluje o powstrzymanie zbrodniczej działalności Państwa Islamskiego, w tym o odcięcie islamistów od ich finansowych źródeł za granicą.

W Genewie o zaprzestanie finansowania tych organizacji apelował ostatnio ks. abp Silvano Tomasi, stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy tamtejszych agendach ONZ – informuje Radio Watykańskie.

Jak podkreśla jednak David Rigoulet-Roze, francuski ekspert od analiz strategicznych, zablokowanie zagranicznych darczyńców kalifatu nie jest wcale łatwe. Islamiści są sponsorowani petrodolarami z krajów Zatoki Perskiej, takich jak Katar czy Arabia Saudyjska. Samo państwo nie jest w to jednak bezpośrednio zaangażowane. Arabia Saudyjska oficjalnie potępia ekstremistów i terrorystów, a na swoim terytorium karze nawet dżihadystów, w obawie przed wewnętrznymi rewoltami – mówi francuski ekspert.

– Jest możliwe czy wręcz prawdopodobne, że Państwo Islamskie korzystało z pomocy finansowej ze strony tak zwanych hojnych sponsorów prywatnych z monarchii znad Zatoki Perskiej, ale nie bezpośrednio od jakiegoś państwa – powiedział watykańskiej rozgłośni Rigoulet-Roze. – Problem w tym, że w monarchiach tych interesy prywatne, rodzinne i państwowe nawzajem się ze sobą przeplatają. Trudno rozróżnić, co należy do sfery prywatnej, a co do sfery publicznej. Dlatego też część z tych tak zwanych prywatnych sponsorów może zajmować ważną pozycję w rodzinach panujących, co jednak nie oznacza, że samo państwo jest zaangażowane w finansowanie kalifatu – dodał.

MM