Posłuszeństwo
Piątek, 22 sierpnia 2014 (10:39)Pod patronatem „Naszego Dziennika”
Relacja Grzegorza Głucha z 18. dnia wyprawy NINIWA Team „w Nieznane”:
Kiedy wieczorem dzwoni do mnie ojciec Tomasz, szukam tego jednego Słowa, tego klucza i tego jednego źródła. Wierzę, że daje je sam Bóg, który wyjaśnia nam, jaki jest sens, cel i smak tego dnia. To Słowo przyszło, w rozmowie i w Ewangelii.
Ekipa wyprawy miała za sobą naprawdę ciężką noc. Spanie na ulicy to nie jest standard hotelowy. Być może to sprawiło, że znacznie trudniej było się wybrać w trasę. Zaczęli we włoskim Predazzo, miejscu, gdzie Adam Małysz niegdyś kilkakrotnie w mistrzostwach świata zdobywał najwyższe laury. Nie spytałem, czy zaczęli trasę od szybkiego startu z dużej skoczni…
A już całkiem poważnie. Trasa wiodła dziś przez najbardziej urokliwe włoskie, zwłaszcza te alpejskie, dobrze przygotowane trasy. Warunki, które im towarzyszyły, były nadzwyczaj dobre, słońce nie paliło, nie zatrzymała ich żadna ulewa. Nawet wspinaczka na naprawdę spore wzniesienia nie była aż tak trudna. A jednak… wciąż trudno było się „zebrać”. Przejechali „ledwie” 146 km, docierając do Tyrolu, do punktu, z którego już tylko 15 km do Austrii i 20 km do Szwajcarii. Po drodze zdarzyło się kilka „gum”, a Agatka straciła na dłuższy czas kontakt z grupą, wtedy gdy zatrzymała się i szukała butelki z wodą, która wypadła z roweru. Zmaganie, jakie im towarzyszyło, niemal jak na dobrej fotografii odbiło dzisiejsze Słowo Ewangelii.
Jezus w przypowieści chciał narysować obraz Królestwa Bożego. Tym razem powiedział o uczcie, jaką wydał król z najbardziej wyjątkowej okazji, tj. ślubu własnego syna. Niestety wielu zaproszonych zlekceważyło gest samego monarchy. Część z nich, mówiąc kolokwialnie, „olała” sprawę, zajmując się codzienną pracą, część nawet posunęła się do zabójstwa niewinnych posłańców pana. Jakże musiało to dotknąć króla. Wszakże Jezus powiedział o gniewie, którym zapalił się władca, karząc nieposłusznych poddanych. W rezultacie uroczystość weselną królewicza „zaszczycili” właśnie napotkani przechodnie, ludzie przypadkowi, pewnie bezdomni, ludzie cokolwiek „nieodpowiedni”.
Wędrowcy „w nieznane”. Oni wiedzą dobrze, że Słowo, jakie tego dnia jest odczytane i proklamowane, znacznie mocniej ma dotyczyć ich życia i serca. Zwłaszcza serca. I tego, czy stanie się ono posłuszne, ufne i wytrwałe. Czy ten konkretny dzień będzie okazją, by posłuchać, wysłuchać i pójść za głosem zaproszenia. Toczy się walka, w każdym z nich, by być posłusznym. To jest to Słowo, które dziś stało się kluczem.
Wyprawa trwa już bodaj trzeci tydzień. Gdyby jej trasę narysować na mapie, łatwo można by zauważyć, jak „kręci” się wokół pewnego okręgu, czegoś w rodzaju cyklu (co by nie mówić... to jednak cykliści…), wokół czegoś, co ich koncentruje. Wołanie o pokój. Wytrwała modlitwa i wytrwała ofiara. Warto być wytrwałym, jak się nie poddać namiętnościom.
Cały dzień myślę o wytrwałości, tej, która wiąże się z przenikliwością, czujnością, świadomością swej słabości, obserwacji siebie i tego, co nas może pogrążyć. I przyszedł w to moje myślenie dzisiejszy Psalm 51 wraz z dramatycznym wołaniem Dawida o nowe serce, nową moc ducha… ale też o przywrócenie wygasłej, pierwotnej radości. Tak, to prawda, to wielka strata, gdy się ją zagubi. Dawid nie był wytrwały, podniósł się do nowego życia, ale coś z tej pierwszej radości jednak utracił.
Otworzę zaraz Słowo. Zobaczę, czy Król nie ma dla mnie dziś zaproszenia na ucztę.
PS
Już w formie postscriptum. Los wyprawy „w Nieznane” w nadzwyczajny sposób staje się częścią mojego osobistego doświadczenia. Kilka dni temu doświadczyłem, co to znaczy nie mieć pewności tego, gdzie będę spał w końcu dnia. Po paruset kilometrach jazdy autem do Chorwacji, grubo po północy dobiliśmy z rodziną nad Balaton, by tam znaleźć szybki nocleg. Niestety, po niemal dwóch godzinach biegania po miasteczku musieliśmy z dzieciakami urwać dwie godziny snu tylko w aucie… A oni mają znacznie, znacznie trudniej…
Bilans dnia:
– 146 km
– 1200 metrów przewyższenia
Nocleg:
– Włochy. Tyrol.
Przejechanych do tej pory kilometrów: 2862
Źródło: NINIWA Team