• Piątek, 20 marca 2026

    imieniny: Eufemii, Klaudii, Kiry

Legia bliżej

Czwartek, 21 sierpnia 2014 (20:14)

Piłkarze Legii Warszawa wygrali na wyjeździe z kazachskim FK Aktobe 1:0 (0:0) w pierwszym meczu czwartej rundy kwalifikacji Ligi Europejskiej. Jedynego gola zdobył Ondrej Duda.

Legia była faworytem, zdecydowanym faworytem, ale przed dzisiejszym spotkaniem stanowiła zagadkę. Wielu zastanawiało się bowiem, jak zareaguje po przegranej – poza boiskiem – walce o Ligę Mistrzów, czy zdoła skutecznie się podnieść. Zdołała. Wygrała, skromnie, ale pewnie, choć nie można powiedzieć, by rozegrała jakieś nadzwyczajne spotkanie. Podopieczni Henninga Berga dominowali od początku. Szybko pokazali, że kulturą i organizacją gry wyraźnie przewyższają rywala, ale z biegiem czasu udzielił im się chaos, który cechował poczynania gospodarzy. W pierwszej połowie warszawianie stworzyli sobie kilka dobrych sytuacji, po których mogli zdobyć gole, ani Tomasz Jodłowiec, ani Michał Kucharczyk, Ondrej Duda i Miroslav Radović nie zdołali pokonać Andreja Sidelnikowa.

Albo uderzali niecelnie, albo dobrze bronił bramkarz Aktobe. Trzeba też oddać Kazachom, że i oni raz na jakiś czas zagrażali Dušanowi Kuciakowi. Ten jednak spisywał się bardzo dobrze, choć nie ustrzegł się jednego poważnego błędu, który mógł skończyć się nieciekawie. Tuż po przerwie Legia wreszcie trafiła. Po dobrze rozegranym rzucie wolnym piłka trafiła do Dudy, a ten nieatakowany dokładnie przymierzył i nie dał szans Sidelnikowowi. Niedługo później mógł wyrównać Danilo Neco; uderzył mocno z dystansu, lecz Kuciak nie dał się zaskoczyć.

Odpowiedział Radović, ale w dobrej sytuacji strzelił obok słupka. Z biegiem czasu gospodarze atakowali coraz częściej, a legioniści sprawiali wrażenie, jakby skromne prowadzenie ich zadowalało. Cofnęli się, jednak drogę do własnego pola karnego zabezpieczali dość dobrze. Owszem, zdarzyło im się kilka strat, po których Kazachowie dochodzili do niezłych sytuacji, jednak Kuciakowi mocniej serce chyba nie zabiło. Dość groźnie uderzał co prawda Marcos Pizzelli, lecz niecelnie.

Legia zatem wygrała. Skromnie, ale zasłużenie, bo była zespołem dużo lepszym. W rewanżu, który rozegrany zostanie w przyszłym tygodniu na Łazienkowskiej, powinna spokojnie tę zaliczkę obronić, a może raczej odnieść kolejne, tym razem bardziej przekonujące zwycięstwo. Jest krok od awansu do fazy grupowej Ligi Europejskiej. Grała w niej także przed rokiem, więc jeśli nie wydarzy się nic niespodziewanego i powtórzy ten wynik, znajdzie się po raz drugi z rzędu. A to w historii naszej piłki będzie już wydarzenie godne podkreślenia.

FK Aktobe – Legia Warszawa 0:1 (0:0). Bramka: Ondrej Duda (48). Legia: Dušan Kuciak – Łukasz Broź, Dossa Junior, Jakub Rzeźniczak, Tomasz Brzyski – Michał Żyro, Tomasz Jodłowiec, Ivica Vrdoljak, Ondrej Duda, Michał Kucharczyk – Miroslav Radović.

 

Piotr Skrobisz