• Poniedziałek, 27 kwietnia 2026

    imieniny: Zyty, Teofila, Felicji

Atak na obrońców dzieci

Czwartek, 21 sierpnia 2014 (18:05)

Środowiska lewackie przypuszczają atak na inicjatywę ustawodawczą  „Stop pedofilii”, która ma na celu ochronę dzieci przed agresywną i wulgarną edukacją seksualną.

W mediach mainstreamowych pojawiły się opinie, że projekt będzie rzekomo zakazywał edukacji seksualnej, a nawet będzie wymierzony w rodziców, którzy będą chcieli edukować  swoje dzieci w tej materii. Lewicowy mainstream uważa, że proponowany przez Fundację PRO – Prawo do Życia zapis, który miałby znaleźć się w kodeksie karnym, jest wymierzony w rodziców, a jego niesprecyzowanie pozwala na wiele interpretacji, które mogą okazać się szkodliwe.

– To bardzo prosty zapis, niewymagający żadnych interpretacji. Mówi on, że „kto publicznie propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletnich poniżej lat 15 zachowań seksualnych lub dostarcza im środków ułatwiających podejmowanie takich zachowań, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”. Ci, który krzyczą, że projekt ten zakazuje edukacji seksualnej, najwidoczniej uważają, że edukacja seksualna polega na nakłanianiu do aktywności seksualnych dzieci poniżej 15. roku życia – zwrócił uwagę w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Mariusz Dzierżawski z Fundacji PRO – Prawo do Życia.

Jak podkreślają organizatorzy akcji „Stop pedofilii”, standardy edukacji seksualnej proponowane przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) to nic innego, jak rozbudzanie dzieci i młodzieży do zachowań seksualnych. To z kolei może doprowadzić do wzrostu przestępstw o charakterze pedofilskim, bo pozbawione poczucia wstydu dzieci łatwiej będzie wykorzystać.

Sukces inicjatywy „Stop pedofilii” pokazuje, że rodzice nie zgadzają się na wprowadzenie standardów WHO do przedszkoli i szkół.

– Seksedukacja w wielu krajach Europy Zachodniej jest przymusowa. Na przykład w Niemczech rodzice, którzy nie wyrażają zgody na takie deprawowanie dzieci i nie posyłają ich na te lekcje, są karani. Dlatego też jeśli usiłuje się w tym momencie zniszczyć inicjatywę „Stop pedofilii” to niejako atakuje się rodziców, którzy chcą chronić własne dzieci – dodał Mariusz Dzierżawski.

Sejm zajmie się obywatelskim projektem ustawy wprowadzającej kary za propagowanie pedofilii. Kancelaria Sejmu przeliczyła podpisy złożone pod projektem – było ich 250 tys., a wymagane minimum to 100 tysięcy.

Marta Milczarska