• Piątek, 20 marca 2026

    imieniny: Eufemii, Klaudii, Kiry

Korzeniowski powalczy o złoto

Środa, 20 sierpnia 2014 (21:34)

Paweł Korzeniowski nie zawiódł, w bardzo dobrym stylu awansował do finału wyścigu na 200 m stylem motylkowym pływackich mistrzostw Europy w Berlinie. Jutro powalczy o złoty medal.

Korzeniowski to kawał wielkiej historii polskiego pływania, przynajmniej ostatnich lat. Pierwszy złoty medal w swojej koronnej konkurencji zdobył w 2006 roku. Potem był najlepszy w 2008, 2010, a przed dwoma laty nie stanął na najwyższym stopniu podium tylko dlatego, że w zawodach nie wystartował. Do Berlina też przyjechał po medal. Złoty medal. W tym sezonie, mimo upływu lat, nadal pływał znakomicie, szybko, pewnie. W Europie nikt od niego nie pływał szybciej 200 m delfinem, nic zatem dziwnego, że jego występu oczekiwaliśmy z wielkimi nadziejami.

I nie zawiódł. Eliminacje przerbnął spokojnie, praktycznie się nie wysilając. Także w półfinale popłynął tak, by zaoszczędzić jak najwięcej sił na decydującą rozgrywkę, a uzyskał drugi czas – 1.56,43 min. Szybszy od niego był tylko Duńczyk Viktor Bromer (1.55,55). – Pierwszą część dystansu pokonałem normalnym tempem, na drugiej mogłem zwolnić. Mam sporo rezerw, więc jestem pozytywnie nastawiony – przyznał. Oczywiście nikt mu nie da złota za darmo, będzie musiał popłynąć na „maksa”, ale Polak będzie jutro faworytem.

Dziś w finale 200 m, ale stylem zmiennym, rywalizował Marcin Cieślak. Szans na podium większych nie miał, czasem 2.00,65 zajął siódme miejsce. Gdyby popłynął jak w półfinale, byłby ciut wyżej, ale medal i tak pozostawał poza jego zasięgiem. Najlepszy okazał się Węgier Laszlo Cseh (1.58,10), który zdobył dwunasty złoty medal mistrzostw Europy. W porannych eliminacjach 100 m stylem grzbietowym odpadły Alicja Tchórz i Klaudia Naziębło, Mikołaj Machnik awansował do półfinału 200 m stylem klasycznym, ale nic więcej nie osiągnął.

Wydarzeniem wtorku na berlińskiej pływalni był wyścig na 1500 m stylem dowolnym. Zwycięzca, Włoch Gregorio Paltrinieri, czasem 14.39,93 min ustanowił rekord Europy. Drugiego na mecie Pala Joensena z Wysp Owczych wyprzedził o prawie 11 sekund. Pierwszego w zawodach złota nie doczekali się Niemcy, choć byli bardzo blisko. Philip Heintz rywalizację ze wspomnianym Csehem przegrał o 0,07 s, zaś Paul Biedermann był wolniejszy o 0,02 s na 200 m stylem dowolnym od Serba Velimira Stjepanovicia. W dwóch finałach pań triumfowały Szwedka Sarah Sjoestroem (100 m stylem dowolnym – 52,67) oraz Dunka Rikke Moeller Pedersen (100 m stylem klasycznym – 1.06,23).

A my czekamy na czwartek i złoto Korzeniowskiego.

Piotr Skrobisz