Górnicy wyszli na wolność
Czwartek, 6 września 2012 (21:28)Prokuratura w RPA zwolniła 104 z 271 górników, którzy zostali aresztowani 16 sierpnia br. podczas strzelaniny w kopalni platyny Marikana. 162 górników zwolniono już w poniedziałek, pięciu przebywa w szpitalu.
- Obecnie nie ma już w areszcie żadnego górnika - wszyscy zostali zwolnieni poza pięcioma, którzy przebywają w szpitalu - powiedział rzecznik prasowy regionalnej prokuratury Frank Lesenyego.
Sędzia Esau Bodigelo uprzedził, że sprawa stanie na wokandzie 12 lutego, gdy górnikom zostaną przedstawione inne zarzuty aktu oskarżenia - przemoc publiczna i udział w nielegalnym zgromadzeniu. - Zarzuty pod waszym adresem o zabójstwo i próbę zabójstwa zostały wycofane - powiedział do górników.
Oskarżono ich o zabójstwo 34 osób podczas sierpniowego strajku w kopalni Narujaba. 16 sierpnia policja otworzyła ogień do strajkujących, którzy byli uzbrojeni w maczety, pałki i niekiedy w broń palną. Zginęły wówczas 34 osoby, 78 zostało rannych. Była to najkrwawsza od końca apartheidu operacja policyjna. Rzecznik prokuratury twierdził wówczas, że górnicy zostali oskarżeni, bo "wywołali atak na siły bezpieczeństwa, wiedząc, że mogą być ofiary śmiertelne".
Policjanci zeznawali, że mieli prawo do obrony i strzelali, chroniąc własne życie. Wielu świadków wydarzeń podkreślało jednak, że policjanci metodycznie ostrzeliwali strajkujących.
IK, PAP