Czytamy Jana Pawła II
Środa, 20 sierpnia 2014 (09:30)Z Ewą Rejman, organizatorką akcji „Czytamy Jana Pawła II”, rozmawia Izabela Kozłowska
Ma Pani wyjątkową propozycję dla swoich rówieśników, ale nie tylko. Dlaczego zachęca Pani do akcji „Czytamy Jana Pawła II”?
- Dla większości Polaków Jan Paweł II jest autorytetem. Tak twierdzą. Jednocześnie większość Polaków nie przeczytała żadnego z dziesiątek dzieł Jana Pawła II. Nie chodzi o to, żeby każdy nagle stał się specjalistą od filozofii i teologii. Jednak sądzę, że zwykła uczciwość wymaga zapoznania się z nauczaniem naszego wielkiego rodaka. Takie teksty jak „List do Młodych″ czy ”List do Rodzin″ są przystępne dla każdego.
Na czym polega wspomniana inicjatywa i w jaki sposób można się do niej przyłączyć?
- Uczestnicy akcji „Czytamy JP2” wysyłają swoje imiona, nazwiska i konkretny tytuł dzieła Jana Pawła II, jakie zamierzają przeczytać na adres: czytamjp2@o2.pl. Później oczywiście czytają to, co przeczytać obiecali. Ich dane nie będą nigdzie publikowane, zostanie za to utworzona z nich specjalna książeczka, która trafi później do prof. Wandy Półtawskiej – przyjaciółki św. Jana Pawła II, która wielokrotnie zachęcała do czytania jego pism.
Czas trwania inicjatywy nie został dokładnie określony, cały czas można przesyłać swoje zgłoszenia.
Z jakim odzewem spotkała się ta inicjatywa? Młodzi chętnie sięgają po dość trudne teksty naszego świętego rodaka?
- O dziwo, idzie nam nawet dość dobrze. Mówię „o dziwo″, bo przecież obecnie mamy problem z czytelnictwem w ogóle, a co dopiero z czytaniem tak trudnych tekstów. Z tego, co się orientuję, większość uczestników akcji to ludzie młodzi. Niektórzy z nich dzielą się później ze mną w e-mailach lub osobiście swoimi przemyśleniami, z tego, co przeczytali, wyciągają konkretne wnioski dla swojego życia.
Pokolenie JPII wciąż istnieje?
- Powiem szczerze – nie wiem. Wszystko zależy od tego, jak je definiujemy. Jak już wspomniałam wcześniej, ogromna część młodzieży uważa Ojca Świętego za swój autorytet. Z drugiej strony te same osoby często nie żyją wcale wartościami, które on głosił. Sercem kochają Papieża, ale rozumem i wolą nie przyjmują jego nauk.
W Niedzielę Bożego Miłosierdzia przeżywaliśmy kanonizację św. Jana XXIII i św. Jana Pawła II. Jakie zadania z niej wypływają dla nas?
- Zadania te powinny być bardzo konkretne. Proponuję wziąć np. którąś z papieskich encyklik i krok po kroku podkreślać, wynotowywać, co Ojciec Święty nakazuje w niej czynić. Później odnośmy te wskazania do naszego życia. Jasne, że nie każdy może wyjechać na misje, nie każdy może założyć wielodzietną rodzinę, nie każdy będzie ewangelizował przez sztukę. Różne są powołania i różne są zadania. Ale nikt nie jest zwolniony z obowiązku odczytania m.in. z pism św. Jana Pawła II konkretnego planu dla swojego życia i z realizowania go.
Promowanie wśród młodych ludzi pseudoautorytetów, życia pozbawionego wszelkich wartości to tylko niektóre działania składające się na batalię prowadzoną przez środowiska liberalne, antychrześcijańskie. W jaki sposób nauczanie św. Jana Pawła II pomoże młodym zachować żywą wiarę w zlaicyzowanym świecie?
- Nauczanie Jana Pawła II powinno dać nam mocne fundamenty. Jego słowa wynikają bezpośrednio ze słów Jezusa Chrystusa, odnoszą Boże prawdy do naszego życia. Dziś szczególnie trudno jest nam nie bać się mówić o swojej wierze, bronić jej w gronie nieprzychylnie nastawionych osób. Jan Paweł II może być dla nas potężnym orędownikiem. Któż lepiej niż On – Papież zza Żelaznej Kurtyny – zna nasze problemy ze świadczeniem o Prawdzie?