W hołdzie pierwszemu męczennikowi komunizmu
Wtorek, 19 sierpnia 2014 (21:29)W najbliższą sobotę w Nowym Żmigrodzie odbędą się uroczystości związane z 50. rocznicą męczeńskiej śmierci bł. ks. Władysława Findysza, w latach 1942-1964 proboszcza parafii pw. św. Apostołów Piotra i Pawła w Nowym Żmigrodzie.
Najważniejszym punktem uroczystości w liturgiczne wspomnienie bł. Władysława będzie Msza św., której o godz. 11.00 w sanktuarium bł. Władysława Findysza będzie przewodniczył ordynariusz rzeszowski ks. bp Jan Wątroba. Po niej odprawione zostanie nabożeństwo poświęcone bł. ks. Władysławowi Findyszowi. Uroczystości religijne o godz. 9.30 poprzedzi sympozjum poświęcone osobie i dziełu pierwszego męczennika systemu komunistycznego w Polsce, podczas którego referaty wygłoszą: ks. dr Bogusław Turek z Nowego Żmigrodu, podsekretarz Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Rzymie oraz ks. dr Sławomir Zych, pracownik naukowy Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II.
Sympozjum uświetni występ zespołu Magużanki działający przy Urzędzie Gminy w Nowym Żmigrodzie. Na uroczystości do Nowego Żmigrodu zaprasza biskup rzeszowski Jan Wątroba, który w liście do diecezjan zwrócił uwagę, że bł. ks. Władysław Findysz jest dla wspólnoty wiernych przykładem miłości do Boga i Kościoła. „Swoją postawą uczy, że niezależnie od czasu i okoliczności trzeba konsekwentnie wyznawać wiarę i postępować według zasad moralnych, że trzeba być katolikiem aktywnym, wiernym obowiązkom chrześcijańskim i obowiązkom stanu, że należy bronić prawa Bożego, czasem nawet wbrew utartym zwyczajom, zakusom polityków czy tzw. politycznej poprawności. Przypomina on też o spoczywającym na każdym wierzącym obowiązku świętości” – zaznaczył ks. bp Jan Wątroba.
Przebaczył swoim prześladowcom
Wieloletni proboszcz w Nowym Żmigrodzie ks. Władysław Findysz troszczył się o życie religijno-moralne wiernych, zagrożone propagandą ateistyczną. Gorliwie realizował program duszpasterski Kościoła, co przysporzyło mu wrogów wśród ateistów i UB. Pomimo śmiertelnej choroby został skazany 17 grudnia 1963 r. w pokazowym procesie przez Sąd Wojewódzki w Rzeszowie na dwa i pół roku więzienia. Pretekstem był list skierowany do wiernych, w którym proboszcz zachęcał m.in. do odnowy życia religijnego, sakramentalnego, do udziału w nabożeństwach kościelnych, zerwania z nałogami, zwłaszcza z pijaństwem, oraz do zaprzestania gorszących waśni rodzinnych i sąsiedzkich. Niektórzy adresaci listu poczuli się dotknięci i złożyli doniesienie na milicję, argumentując, że ksiądz zmusza ich do praktyk religijnych, innym zaś ich odmawia. Niewygodny, oszkalowany, zniesławiony i pozbawiony dobrego imienia przez ówczesne media podległe władzom komunistycznym, ciężko chory kapłan, został aresztowany i jako „wróg ludu” skazany na karę więzienia. Skrajnie wycieńczonego kapłana warunkowo zwolniono z więzienia, ale na operację i leczenie zaawansowanej choroby nowotworowej było już za późno. Po kilku miesiącach od powrotu do Nowego Żmigrodu ks. Findysz zmarł 21 sierpnia 1964 r., a jego pogrzeb przerodził się w wielką manifestacją wiary.
Podczas procesu beatyfikacyjnego, który 27 czerwca 2000 r. rozpoczął ówczesny ordynariusz rzeszowski ks. Kazimierz Górny, na etapie rzymskim Kongregacja Spraw Kanonizacyjnych uznała, że ks. Findysz został aresztowany i skazany za głoszenie Ewangelii, a pobyt w więzieniu, doznane tam cierpienia fizyczne i duchowe przyczyniły się do jego śmierci. W trakcie procesu beatyfikacyjnego stwierdzono, że ks. Findysz poniósł śmierć z powodu cierpień zadanych mu w więzieniu in odium fidei, tzn. z motywu nienawiści do wiary, co potwierdzono dekretem o męczeństwie. 19 czerwca 2005 r. ks. Władysław Findysz został beatyfikowany w Warszawie jako pierwszy męczennik systemu komunistycznego w Polsce, stając się wymownym przykładem bezkompromisowej wierności Bogu i powołaniu kapłańskiemu, aż do ofiary z własnego życia.
Mariusz Kamieniecki