• Wtorek, 24 marca 2026

    imieniny: Marka, Katarzyny, Gabriela

Ceny mleka ciągle w dół

Wtorek, 19 sierpnia 2014 (11:54)

Pogłowie krów w Polsce wynosi około 2,3 mln sztuk i z roku na rok nieznacznie spada, tak samo jak liczba gospodarstwach, w których produkuje się mleko. Rośnie za to wydajność krów i co za tym idzie - dostawy surowca do mleczarni.  

Takie wnioski płyną z raportu Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka. Okazuje się, że spadek pogłowia krów mlecznych – w skali roku o prawie 50 tys. sztuk – odnotowano niemal we wszystkich regionach Polski. Dorota Śmigielska z PFHBiPM poinformowała, że tylko w czterech województwach: wielkopolskim, mazowieckim, pomorskim i śląskim, zwiększyła się liczba hodowanych krów (od 0,3 do 7,6 proc.). Ta sytuacja spowodowała też spadek obsady krów w przeliczeniu na 100 ha użytków rolnych. Największa jest od dawna w regionie podlaskim (43,3 sztuki), a najniższa na Dolnym Śląsku i w województwie zachodniopomorskim (4,3-4,4 sztuki). Inne zjawisko, które jest powiązane ze zmniejszeniem naszego krajowego stada krów mlecznych, to likwidacja hodowli w części małych gospodarstw. Na koniec roku kwotowego 2013/2014 produkcją mleka zajmowało się 137,5 tys. rolników (mniej o 4,9 proc. niż w roku kwotowym 2012/2013).

Ale niejako wbrew tym tendencjom rośnie produkcja mleka. W pierwszym półroczu 2014 roku (danych za lipiec jeszcze nie ma) skup surowca wyniósł 5,1 mld kg i był większy o 7,7 proc. w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku. Z kolei od kwietnia do czerwca, czyli przez pierwsze trzy miesiące roku kwotowego 2014/2015, mleczarnie kupiły od rolników 2,74 mld kg mleka – o 6,78 proc. więcej niż w tym samym okresie roku kwotowego 2013/2014 – i tym samym stopień wykorzystania indywidualnych kwot mlecznych wyniósł 27,84 proc. (stopień wykorzystania krajowej kwoty mlecznej – nieco ponad 10 mld kg – był nieznacznie niższy). To zaś oznacza, że znowu grozi nam przekroczenie limitu produkcji mleka, ale to już ostatni rok kwotowania produkcji mleka w UE.

Dla rolników zła informacja jest niestety taka, że od początku roku spada cena skupu. Jeszcze w marcu hodowcy krów dostawali średnio nieco ponad 1,50 zł za litr mleka, a w kwietniu cena spadła o 5 groszy. W maju wynosiła już mniej niż 1,40 zł, a w czerwcu niespełna 1,36 zł. I choć mleko było cały czas droższe niż w tym samym okresie 2013 roku, to jednak koniunktura znacznie się pogorszyła, bo w czerwcu br. cena skupu była tylko o 6,5 proc. wyższa niż przed rokiem. Wkrótce GUS poda ceny skupu mleka w lipcu 2014 roku i można się spodziewać, że znowu zostanie odnotowany ich spadek.

Ceny skupu niespecjalnie cieszą też mleczarnie, bo te obawiają się negatywnych skutków rosyjskiego embarga na import wyrobów mleczarskich. Rok 2014 zapowiadał się zaś bardzo dobrze dla eksporterów, bo od stycznia do kwietnia wartość sprzedaży za granicę mleka i jego przetworów wyniosła 679 mln euro i była o 29 proc. wyższa niż w analogicznym okresie 2013 roku. Import zaś wzrósł o 41 proc. do 272 mln euro i tym samym dodatnie saldo wymiany handlowej wyniosło 407 mln euro (332 mln euro w okresie styczeń-kwiecień 2013 roku). Embargo może jednak zaszkodzić eksportowi i spowodować spadek cen serów, twarogów, jogurtów, masła, mleka w proszku i innych produktów. Dlatego Rada Ekspertów Mleczarstwa wystąpiła do ministra rolnictwa Marka Sawickiego o pomoc dla mleczarni. Proponuje np. prowadzenie dopłat interwencyjnych i gwarancji dla eksporterów. Takie instrumenty przewiduje unijne prawo. Ponadto Agencja Rynku Rolnego mogłaby dokonywać interwencyjnego wykupu nadwyżek przetworów mlecznych. Chodzi też o zwiększenie wydatków na promowanie konsumpcji mleka (np. program „Szklanka Mleka” w szkołach) czy też na dostawy żywności najuboższym mieszkańcom Unii Europejskiej.

Krzysztof Losz