• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

Kraj chaosu, śmierci i zniszczenia

Wtorek, 19 sierpnia 2014 (10:48)

Zamach na początku bieżącego miesiąca w stolicy Somalii – Mogadiszu ukazał, że kryzys rozdartego wojną domową kraju nie został rozwiązany. 1 sierpnia islamiści z terrorystycznej organizacji powiązanej z Al-Kaidą – Al Shabaab zastrzelili Szejka Adena Madeera, członka parlamentu i przewodniczącego sejmowej komisji finansów, ponieważ – jak wykazali demagodzy terrorystycznego ugrupowania islamskiego – ośmielił się on sprowadzić do kraju „chrześcijańskich wrogów”.

Taką tezę wysnuł przed mediami Szeikh Abdiasis Abu Musab, rzecznik prasowy Al Shabaab. Tymi „chrześcijańskimi wrogami” zostali obwołani żołnierze pokojowych sił Unii Afrykańskiej (AMISON), którzy razem z armią somalijską dążą do rozbrojenia i zlikwidowania Al Shabaab. Warte odnotowania jest to, że Madeer został zamordowany w meczecie podczas prowadzenia piątkowej modlitwy. Do muzułmańskiej świątyni wtargnęło trzech uzbrojonych mężczyzn w mundurach i rozstrzelało go na oczach modlących się muzułmanów. Madeer był piątym parlamentarzystą zamordowanym w tym roku.

Krwawa wojna domowa w Somalii trwa od 1991 roku i wciąż nie widać jej końca. Według ostatnich doniesień lokalnych mediów 3 sierpnia wojsko rządowe miało zdobyć duży arsenał broni terrorystów z Al Shabaab (odpowiedzialnych za wrześniowy zamach w Nairobi niespełna rok temu). „Zapewnimy wkrótce Somalii pokój i bezpieczeństwo”, oznajmił Silas Ntigurirwa, dowódca AMISON.

Tymczasem Al Shabaab kontynuuje budowanie państwa islamskiego i według Abu Musaby „bojownicy świętej sprawy będą rozstrzeliwać wszystkie odpowiedzialne osoby, jedna po drugiej, które nadal będą wspierać prezydenta Hassana Sheik Mohamuda”.

Prezydent, ale również wielu czołowych muzułmanów w kraju (jak zamordowany Madeer) opowiedziało się przeciwko terrorystom z Al Shabaab i zakazało wszelkiego wsparcia dla islamistów.

Na Światowym Indeksie Prześladowań 2014 międzynarodowego Dzieła chrześcijańskiego Open Doors Somalia zajmuje obecnie drugie miejsce, zaraz po Korei Północnej, jako kraj, w którym najbardziej się dzisiaj prześladuje chrześcijan.

Chrześcijanie w całej Somalii muszą się ukrywać. Jeśli ich wiara zostanie odkryta, grozi im śmierć z rąk ekstremistów islamskich. Open Doors otrzymuje jednak coraz więcej doniesień od chrześcijan, którzy pomimo niebezpieczeństwa głoszą innym swoją wiarę, mówi dyrektor regionalny Dzieła. Od razu jednak dodaje, że „musimy się za nich modlić”.

Pewien chrześcijanin z Somalii opowiedział informatorom Open Doors, że niedawno spotkał pasterzy wielbłądów. Miał ze sobą radio i słuchał nocą przy ognisku programów chrześcijańskich. Pasterze, którzy nie potrafią ani czytać, ani pisać, chcieli również posłuchać Ewangelii. Byli mocno poruszeni jej przekazem. Gdy nadszedł dzień i chciał ruszać dalej, pasterze poprosili go o pozostawienie im jego radia.

Inny chrześcijanin z Somalii napisał: „Każdego dnia doświadczamy tutaj straszliwych rzeczy. Ludzie stają się obojętni, bo codziennie są świadkami, jak kolejne życie jest gaszone. Dlatego potrzebuję Waszych modlitw, aby Pan wyratował mnie z tego zła. Ciągle muszę walczyć. Wydaje mi się, jakbym był w piekle na ziemi. Tak bardzo chciałbym po prostu móc stanąć w kościele i głośno wzywać imienia Pana Jezusa Chrystusa!”.

Czasem nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić, jakie męki i cierpienia przechodzą wyznawcy Chrystusa w ponad 50 krajach na świecie. Trud i znój egzystencji wyznawców Chrystusa jest nieobecny w mediach zachodnich. A wystarczy naprawdę niewiele, żeby dowiedzieć się o ich losie. Dzięki pomocy takich organizacji jak Pomoc Kościołowi w Potrzebie, Open Doors czy Głos Prześladowanych Chrześcijan oraz informacji, jakie przekazują o prześladowanych chrześcijanach z takich miejsc jak Somalia, Irak, Arabia Saudyjska czy Korea Północna, możemy wiedzieć więcej i robić dla nich więcej. Nie bądźmy zatem obojętni. Oni potrzebują naszego wsparcia.

Dr Tomasz M. Korczyński