• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

Legia poza Ligą Mistrzów

Poniedziałek, 18 sierpnia 2014 (21:43)

Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) odrzucił wniosek Legii o warunkowe dopuszczenie do czwartej rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów. Nie znaczy to jednak, że sprawa została zakończona. CAS ostateczny wyrok poda w ciągu trzech miesięcy, a w przypadku korzystnego dla siebie warszawski klub będzie mógł domagać się odszkodowania.

Piłkarski mistrz Polski liczył, że UEFA poprze jego wniosek o zastosowanie przez CAS przyspieszonej procedury arbitrażu. Tak się jednak nie stało.

– Gdyby UEFA dotrzymała złożonej obietnicy i wsparła nasze starania o zastosowanie przez Trybunał przyspieszonej procedury arbitrażu, dzisiaj wszystko mogłoby być jasne. Ponieważ tak się nie stało, złożyliśmy w piątek wniosek o zastosowanie środka zabezpieczającego, czyli tymczasowe dopuszczenie nas do dalszych rozgrywek Ligi Mistrzów do czasu podjęcia przez CAS ostatecznego werdyktu – poinformował Dariusz Mioduski, współwłaściciel Legii jeszcze przed dzisiejszą decyzją.

Jak dodał, gdyby Trybunał dziś podejmował decyzję w całej sprawie, a nie jedynie w zakresie wniosku warszawian, ich szanse byłyby większe. Na razie CAS odrzucił jednak wniosek Legii, w związku z czym zagra ona w czwartej rundzie kwalifikacji, ale Ligi Europejskiej. Rozbity przez nią na boisku Celtic Glasgow powalczy natomiast z NK Maribor o Champions League. Sprawa na tym jednak się nie zakończy, a postępowanie odwoławcze będzie kontynuowane. CAS powoła sztab arbitrów, którzy podejmą decyzję w nadchodzących tygodniach.

– Będziemy walczyć do końca, gdyż w tej sprawie nie chodzi tylko o Legię, ale o zasady, na których ma się opierać współczesna piłka nożna – o fair play i uczciwą walkę na boisku. Wciąż mam nadzieję, że wygra futbol – dodał Mioduski. Gdyby kolejna decyzja CAS okazała się dla warszawian korzystna, mogliby oni domagać się finansowej rekompensaty od UEFA.

Przypomnijmy, że w całej sprawie chodzi o kilkuminutowy występ Bartosza Bereszyńskiego w rewanżowym meczu trzeciej rundy kwalifikacji z Celtikiem. Legia pierwszy wygrała 4:1, w drugim prowadziła 2:0, a trener Henning Berg na kilka ostatnich minut wprowadził na boisko młodego obrońcę. Według UEFA był on jednak nieupawniony do gry, albowiem nie „odpokutował” kary za czerwoną kartkę otrzymaną w poprzedniej edycji Ligi Europejskiej. Federacja ukarała za to Legię walkowerem 0:3, w związku z czym do kolejnej rundy awansowali Szkoci. Mistrzowie Polski uważają, że zostali skrzywdzeni, a kara była niewspółmierna do ich winy. Na razie jednak ani UEFA, ani teraz CAS do ich wniosków pozytywnie się nie odniosły.

Piotr Skrobisz