Skandaliczna słabość służb
Poniedziałek, 18 sierpnia 2014 (20:58)Po kilkugodzinnym postępowaniu sprawdzającym Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie wycieku ściśle tajnych dokumentów, które – jak podaje tygodnik „Wprost” – były podstawą do opracowania aneksu do raportu Komisji Weryfikacyjnej do spraw WSI.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie wycieku tajnych dokumentów, które – jak podaje tygodnik „Wprost” – były podstawą do opracowania aneksu do raportu Komisji Weryfikacyjnej do spraw WSI. Wcześniej warszawscy śledczy przeprowadzili kilkugodzinne postępowanie sprawdzające.
Przemysław Nowak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie, wyjaśnił, że śledztwo wszczęto w sprawie „zaistniałego na przełomie lipca i sierpnia 2014 r. w nieustalonym miejscu ujawnienia informacji niejawnych o klauzuli »ściśle tajne« zawartych w materiałach będących podstawą stworzenia tzw. aneksu do raportu z weryfikacji WSI”.
Zdaniem Bogdana Święczkowskiego, byłego szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) publikacjom „Wprost” towarzyszą dwie hipotezy. – Publikacja ta na rok prze wyborami prezydenckimi jest po to, aby pewne tematy związane z przeszłością i rolą Bronisława Komorowskiego sprzedać wcześniej. Aby w czasie kampanii wyborczej fala ewentualnego oburzenia publikacjami przebrzmiała. Bronisław Komorowski nie będzie musiał się w czasie kampanii prezydenckiej tłumaczyć z różnego rodzaju relacji, kontaktów, czy też swojej dziwnej roli przy funkcjonowaniu, rozwiązaniu WSI – powiedział na antenie Radia Maryja Bogdan Święczkowski.
Według gościa audycji „Aktualności dnia” druga hipoteza wiąże sie z tym, że ktoś ze środowiska Pałacu Prezydenckiego postanowił „sprzedać” materiały po to, aby wywołać sensację. – Wyciek tajnych, czy ściśle tajnych dokumentów – oczywiście jest to prawda – nastąpił za rządów Platformy Obywatelskiej, za rządów ministra Sienkiewicza, za rządów obecnego kierownictwa ABW, pana Łuczaka, czy obecnego kierownictwa SKW. Pamiętajmy, że te dwie służby specjalne, czyli Służba Kontrwywiadu Wojskowego i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego są krajowymi służbami bezpieczeństwa w ochrony informacji niejawnych. Jeżeli takie informacje z Pałacu Prezydenckiego, z tzw. aneksu do spraw raportu ministra Macierewicza wyciekły, to jest kolejny skandal, pokazujący jak słabe jest nasze państwo i jak nie funkcjonują służby – podkreślił były szef ABW.
Bogdan Święczkowski nie ma wątpliwości, że środowisko związane z obecną ekipą rządzącą zrobi wszystko, aby wizerunek prezydenta Komorowskiego nie został nadszarpnięty. – Środowiska polityczne, środowiska trwające wokół Donalda Tuska i obecnej władzy, niewątpliwie zrobią wszystko, aby informacje mogące negatywnie wpłynąć na reelekcję Bronisława Komorowskiego zostały zneutralizowane. Przecież tak naprawdę wszyscy zdają sobie sprawę, że obecna władza, w sensie władzy wykonawczej, odejdzie i pozostanie im tylko tzw. ośrodek prezydencki, który może być przechowalnią i zabezpieczeniem dla tych osób – mówił były szef ABW.
Gość „Aktualności dnia” w Radiu Maryja dodał, że środowiska te będą starały się pokazać prezydenta Komorowskiego, jako „dobrotliwego męża stanu, który dba o wojsko, bezpieczeństwo Polski”. – Bystry obserwator życia publicznego zdaje sobie sprawę, że Bronisław Komorowski jest prezydentem partyjnym, realizuje wolę partii rządzącej. Zapewne też będzie zabiegał, aby to otoczenie, ci ludzie z kręgów polityczno-biznesowych w dalszym ciągu podejmowali decyzje istotne dla naszego państwa, naszej gospodarki i naszych finansów – podkreślił Bogdan Święczkowski, zwracając uwagę, że czas kampanii wyborczej prezydenckiej już się rozpoczął. Jako przykład podał sposób pokazywania Bronisława Komorowskiego w czasie Święta Wojska Polskiego.
Odnosząc się do ataku na Antoniego Macierewicza po likwidacji WSI, Bogdan Święczkowski zaznaczył, że to wyraźne wskazanie, iż środowisko związane ze służbami ma wciąż możliwości i wpływy.
IK