Rodzina Radia Maryja na Krzeptówkach
Poniedziałek, 18 sierpnia 2014 (20:57)Rodzina Radia Maryja w cotygodniowej wędrówce po Polsce zawitała dzisiaj do sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach.
Wiernych przywitał ks. Maria Mucha SAC, który zaprosił wszystkich do modlitwy „Anioł Pański”. Kapłan podkreślił, że „tą modlitwą chcemy otoczyć Radio Maryja i Telewizję Trwam, aby spotykało na swej drodze ludzi o szczodrych sercach”. – Chcemy opasać modlitwą także intencje przyniesione w sercach ludzkich do sanktuarium – powiedział obecny kustosz sanktuarium ks. Mucha, który pomodlił się również za duszę śp. ks. Mirosława Drozdka, poprzedniego kustosza sanktuarium na Krzeptówkach. – To był święty kapłan – powiedział o ks. Drozdku o. Tadeusz Rydzyk, założyciel i dyrektor Radia Maryja, który z zebranymi w sanktuarium połączył się telefonicznie. Dyrektor Radia Maryja zaapelował również do Rodziny Radia Maryja o nieustającą czujność wobec antykatolickich działań współczesnych pogan.
Na miejscu w sanktuarium obecny był o. Grzegorz Moj. – Musimy zadać sobie pytanie, po co tu dziś jesteśmy i jakie kroki mamy poczynić dalej. Co postanawiamy na dziś i jutro, skoro chcemy uzbroić się w łaskę Pana Boga – powiedział o. Grzegorz, a potem przekazał mikrofon góralom, aby podzielili się swoją motywacją przybywania do stóp Matki Bożej na Krzeptówki.
Następnie został przedstawiony program słowno-muzyczny, młodzież przypomniaław nim postać św. Jana Pawła II, który 17 lat temu był w sanktuarium na zakopiańskich Krzeptówkach. Wówczas Papież Polak konsekrował świątynię – wotum za ocalenia jego życia w zamachu z 13 maja 1981 roku.
Centralnym punktem spotkania była Msza Święta koncelebrowana, której przewodniczył ks. dr Franciszek Gomulczak SAC – wykładowca WSD w Ołtarzewie. Wygłosił on również Słowo Boże.
– Przychodzimy, aby wsłuchać się w orędzie Matki Bożej Fatimskiej, po to, aby przejąć się nim i zanieść stąd, z góry, w doliny naszego życia i do całej Ojczyzny. Bo chodzi o nasze zbawienie – powiedział ks. Gomulczak podczas Eucharystii i dodał: – Czym kończy się życie bez Boga, pokazał nam okrutny XX wiek. Żyć jakby Boga nie było – to stara pokusa. Nie gromadzimy się tu, aby utyskiwać, że świat jest nieprzyjazny, że szatan atakuje, bo tak było zawsze. Ale dziś, tu i teraz każdy z nas musi dać odpowiedź sobie i innym ludziom, czy chce być uważany za wytwór ślepych sił natury, czy też chce być kimś więcej i skąd to „więcej” ma. Otrzymujemy odpowiedź na kartach objawionego Słowa: „nie jesteś sam, Ja Jahwe jestem”.
Jak podkreślił ksiądz Gomulczak, środowiska neomarksizmu umocowane w strukturach międzynarodowych chcą wyzwolić człowieka z rzekomo opresyjnego zjawiska, jakim jest rodzina.
– Do tego używa się ław parlamentu, potężnych mediów, katedr uniwersyteckich. A kimże będzie człowiek bez oparcia w Bogu, tradycji rodzinne i narodowej? Stanie się łatwo obiektem manipulacji. Nie możemy być widzami, nie możemy spać. Prawo parlamentu nie jest wyższe niż prawo naturalne. Skończyła się epoka ogarka i świeczki. Przyszły czasy, kiedy musimy się określić – zaznaczał ks. Gomulczak.
Wspomniał również o heroicznych działaniach ludzi sumienia, o prof. Chazanie, który bronił prawa nienarodzonego dziecka do życia, o ofiarach katastrofy smoleńskiej, ludziach, którzy zginęli podczas służby Polsce, o odważnych katolikach publicznie sprzeciwiających się spektaklowi „Golgota Picnic”.
Agnieszka Paprocka-Waszkiewicz