• Poniedziałek, 27 kwietnia 2026

    imieniny: Zyty, Teofila, Felicji

Mają już prąd, czekają na pieniądze

Sobota, 16 sierpnia 2014 (16:58)

Mieszkańcy z powiatów łańcuckiego i rzeszowskiego poszkodowani podczas ostatniej nawałnicy mają już prąd. Cały czas trwa szacowanie strat, które idą w dziesiątki milionów złotych.

Na skutek nawałnic, jakie ze środy na czwartek przeszły nad Podkarpaciem największe straty odnotowano w miejscowościach Malawa k. Rzeszowa i w Kraczkowa w pow. łańcuckim, gdzie poszkodowanych zostało kilka tysięcy osób. Tam, gdzie przeszła trąba powietrzna, ludzie w jednej chwili stracili dorobek życia.

Rozmiar zniszczeń odsłonił dopiero czwartkowy poranek. Np. w Malawie uszkodzone zostało całe osiedle domków jednorodzinnych. Na skutek wichury i połamanych drzew zerwanych zostało 10 linii wysokiego napięcia, uszkodzonych zostało ok. 300 stacji transformatorowych. W efekcie ponad 10 tysięcy odbiorców nie miało prądu. Jeszcze wczoraj prąd nie docierał do ok. 1200 odbiorców. Energetycy, którzy pracowali bez przerw przez ostatnie dwa dni, postarali się, aby postawić nowe słupy energetyczne i naprawić wszystkie uszkodzenia. Dziś już wszyscy mieszkańcy w powiatach rzeszowskim i łańcuckim mają prąd w swoich domach.

Czekają na wsparcie

Zerwane dachy są już zabezpieczone plandekami i folią, a poszkodowani chcą jak najszybciej przystąpić do naprawy uszkodzonych obiektów. Jednocześnie trwa usuwanie szkód, a te są niemałe, bo w obu powiatach uszkodzonych zostało ok. 200 domów. Uszkodzone czy zerwane są nie tylko dachy, zwalone kominy i zawalone ściany, ale zniszczone są także poddasza, wyrwane okna i drzwi.

Remontów wymagają także obiekty gospodarcze i ogrodzenia posesji. Tylko w gminie Krasne oszacowane i potwierdzone straty sięgają 23 milionów złotych. Zgodnie z zarządzeniem wojewody podkarpackiego komisje gminne do jutra mają zakończyć szacowanie strat. Wszystko wskazuje na to, że z tego zadania się wywiążą. Czas nagli, bo wojewoda podkarpacki Małgorzata Chomycz-Śmigielska zapowiedziała, że z chwilą otrzymania stosownych raportów na początku przyszłego tygodnia wystąpi do Ministerstwa  Administracji i Cyfryzacji.

Wysokość zasiłków celowych z budżetu państwa, w zależności od rozmiaru zniszczeń może wynieść do 6, do 20 i do 100 tysięcy złotych. Zasiłki do 6 tysięcy powinny trafić do poszkodowanych już we wtorek. Na te wyższe, na remonty i odbudowę trzeba będzie poczekać nieco dłużej, bo podstawą ich wypłaty musi być weryfikacja wniosków przez komisje wojewody. Gorzej jest natomiast z szacowaniem szkód przez ubezpieczycieli, bo nie do wszystkich domów dotarli jeszcze rzeczoznawcy, którzy mają udokumentować zniszczenia, co jest podstawą decyzji i wypłaty odszkodowań. Bez tego właściciele poszkodowanych obiektów nie mogą przystąpić do naprawy i porządkowania swoich posesji.                                           

Mariusz Kamieniecki