To był jeden wielki koszmar
Czwartek, 14 sierpnia 2014 (22:11)Kilkadziesiąt zastępów straży pożarnej pracuje bez przerwy przy usuwaniu szkód, jakie wyrządziła nocna nawałnica na Podkarpaciu. Poszkodowani mają otrzymać zasiłki.
Przyszła nagle i trwała krótko, ale straty, jakie wyrządziła, są ogromne – tak relacjonują nawałnicę z ubiegłej nocy mieszkańcy kilku podrzeszowskich miejscowości. Największe zniszczenia żywioł wyrządził w Malawie k. Rzeszowa i w Kraczkowej w pow. łańcuckim, gdzie poszkodowanych jest kilka tysięcy osób. Ze wstępnych szacunków służb wojewody podkarpackiego na godz. 16.00 wynika, że uszkodzeniu uległo w różnym stopniu co najmniej 200 zabudowań mieszkalnych i gospodarskich. Zerwane zostały dachy domów, w niektórych przypadkach została naruszona konstrukcja budynków, uszkodzone są także samochody i sprzęt rolniczy.
Od rana strażacy zabezpieczają plandekami zerwane bądź uszkodzone dachy budynków, żeby prognozowane na dzisiejszą noc oraz w najbliższych dniach kolejne opady deszczu i burze nie dokonały jeszcze większych zniszczeń. Jednocześnie pracownicy gminnych ośrodków pomocy społecznej oraz służby wojewody podkarpackiego rozpoczęły weryfikację szkód.
Pocieszeniem w tej całej tragicznej sytuacji może być tylko to, że na szczęście nikt nie zginął.
Potrzebna pomoc
Wojewoda podkarpacki Małgorzata Chomycz-Śmigielska, która odwiedziła dziś poszkodowanych mieszkańców podrzeszowskich wsi – Kraczkowej i Malawy, zapewniła, że po przeprowadzeniu niezbędnej, skróconej ankiety do potrzebujących rodzin jak najszybciej zostanie skierowana rządowa pomoc w postaci zasiłków celowych. Wysokość zasiłków, w zależności od rozmiaru zniszczeń, może wynieść do 6 tysięcy złotych na zabezpieczenie najpilniejszych potrzeb oraz do 20 tysięcy tam, gdzie zniszczenia są znaczne i do 100 tysięcy złotych na odbudowę zniszczonych domów mieszkalnych.
– Wojewoda zobowiązała samorządy, by do poniedziałku, 18 sierpnia, przedłożyli protokoły z prac komisji, na podstawie których zwróci się do ministra administracji i cyfryzacji o przyznanie pomocy, aby możliwie jak najszybciej mogły być wypłacone zasiłki potrzebującym rodzinom. Zapewniła też, że w odpowiedzi na zgłoszone potrzeby zostanie uruchomiona dodatkowa pomoc na wyprawki szkolne dla dzieci z rodzin najbardziej poszkodowanych – informuje Małgorzata Oczoś-Błądzińska, rzecznik wojewody podkarpackiego.
O pomoc dla poszkodowanych stara się także Powiatowy Urząd Pracy w Łańcucie, którego dyrektor skierował dziś wniosek do Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej o przeznaczenie 300 tysięcy złotych na roboty publiczne. Za te pieniądze przy usuwaniu szkód po nawałnicach starostwo chce zatrudnić osoby bezrobotne z powiatu łańcuckiego, wśród nich także dotkniętych przez żywioł.
Minionej nocy nawałnice nie oszczędziły też Śląska i Małopolski, choć w mniejszym rozmiarze niż w przypadku Podkarpacia. W Małopolsce strażacy interweniowali ponad sto razy, m.in. przy wypompowywaniu zalanych piwnic i usuwaniu z dróg połamanych drzew. W okolicach Starego Sącza i Gorlic wichura zniszczyła ok. 40 dachów. Wiele gospodarstw wciąż nie ma prądu.
Mariusz Kamieniecki