• Piątek, 20 marca 2026

    imieniny: Eufemii, Klaudii, Kiry

Nie możemy być bierni wobec przemocy

Środa, 13 sierpnia 2014 (15:29)

Konferencja francuskich biskupów wzywa do użycia siły w Iraku, by pomóc chrześcijanom i jazydom – oświadczył rzecznik francuskiego Episkopatu ks. Bernard Podvi i jednocześnie skrytykował stan wyczekiwania w Europie.

– Atakowane są mniejszości, więc trzeba użyć siły (...) w cierpliwy, precyzyjny i proporcjonalny sposób – powiedział Podvin w telewizji France 2. Działania Unii Europejskiej w sprawie Iraku określił jako „niewystarczające”, chwaląc jednocześnie aktywność Francji. – Te mniejszości już wszystko straciły – mówił poruszony Podvin.

Pytany, czy chrześcijanie i jazydzi są ofiarami ludobójstwa, odparł twierdząco. – Biskupi są bardzo zaniepokojeni tym stanem wyczekiwania w Europie – dodał.

Wbrew swojej doktrynie niestosowania przemocy, której potwierdzeniem była postawa Watykanu wobec wydarzeń w Syrii w 2013 roku, w poniedziałek Stolica Apostolska pochwaliła amerykańskie naloty na dżihadystów z Państwa Islamskiego.

– Trzeba już teraz interweniować, zanim będzie za późno – powiedział stały obserwator Watykanu w siedzibie ONZ w Genewie ks. abp Silvano Tomasi.

W związku z pogłębiającym się kryzysem humanitarnym na północy Iraku Zachód angażuje się w zwiększanie pomocy mniejszościom chrześcijańskiej i jazydów. Członkowie tych społeczności zostali wygnani ze swoich miast przez islamistycznych bojowników.

Według Urzędu Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR), 20-30 tys. członków prześladowanej mniejszości jazydów ukrywa się w górach koło miasta Sindżar, bez jedzenia, wody i dachu nad głową. Ponadto tysiące wyczerpanych i odwodnionych jazydów dotarło do Kurdystanu przez Syrię. Według ks. Pascala Gollnischa, szefa katolickiego stowarzyszenia pomagającego chrześcijanom na wschodzie Oeuvre d'Orient, ponad 100 tys. irackich chrześcijan uciekło przed dżihadystami i schroniło się w Kurdystanie.

MPA, PAP