• Piątek, 3 kwietnia 2026

    imieniny: Pankracego, Ryszarda

Wznowić proces

Środa, 5 września 2012 (06:09)

Krzysztof Wyszkowski chce wznowienia procesu z Lechem Wałęsą o ochronę dóbr osobistych. Sąd Apelacyjny w Gdańsku 25 września rozpatrzy wniosek złożony w tej sprawie.

- 25 września Sąd Apelacyjny w Gdańsku będzie rozpatrywał mój wniosek o wznowienie poprzedniego procesu z powodu ujawnienia nowych dowodów agenturalności Wałęsy - informuje redaktor Wyszkowski. - Liczę na to, że zainteresowanie opinii publicznej pozwoli sędziom na nieuleganie presji ze strony układu i wznowienie postępowania - zaznacza.

- Wznowienie procesu jest możliwe, jeżeli pojawią się nowe okoliczności, nieznane wcześniej osobie, która wyciąga z tego pewne korzyści dla swojej pozycji w procesie - mówi "Naszemu Dziennikowi" mec. Andrzej Lew-Mirski, reprezentujący Wyszkowskiego w niektórych sprawach. - Sąd wówczas bada, czy te argumenty są racjonalne, i wydaje w tej sprawie postanowienie - dodaje.

- A prawda o przeszłości Wałęsy jest "arcyboleśnie prosta", co potwierdza odnaleziona ostatnio notatka czechosłowackiego MSW z marca 1981 roku - uważa Krzysztof Wyszkowski.

Na swojej stronie internetowej przytacza fragment artykułu historyka Sławomira Cenckiewicza z periodyku "Arcana", opublikowanego w tym roku. "Co do współpracy Wałęsy z pracownikami polskiej Służby Bezpieczeństwa, Ciastoń oznajmił, że do pozyskania Wałęsy doszło w roku 1970 w czasie strajków na Wybrzeżu. Informacje podobno pisał własnoręcznie. Podpisywał też potwierdzenia odbioru kwot pieniężnych, które otrzymywał za współpracę. Ciastoń nie wie, kiedy skończyła się współpraca Wałęsy z SB, ale trwała jeszcze w roku 1976, gdy odszedł na inne stanowisko pracy".

Jak się okazuje, pełnomocnik Wałęsy wycofał kolejny pozew i wniósł o umorzenie toczącego się drugiego procesu przeciwko Wyszkowskiemu.

- Sprawstwo tej rejterady trzeba przyznać badaczom takim jak Sławomir Cenckiewicz i Piotr Gontarczyk, którzy opublikowali książkę "SB a Lech Wałęsa", ale również takim świadkom jak np. Janusz Stachowiak i Edward Graczyk, który zwerbował Wałęsę do współpracy z SB i wypłacał mu pieniądze, co potwierdził w zeznaniu przed prokuraturą IPN - ocenia redaktor Wyszkowski.

- Pierwsze publiczne przesłuchanie Graczyka przed sądem mogłoby okazać się niezwykle ważne dla odsłonięcia wielu kulis współpracy Wałęsy z SB. Niestety, takiej okazji na razie nie będzie - ubolewa.

Kolejna rozprawa miała się odbyć 13 września. Nie oznacza to, że Wałęsa rezygnuje z przeprosin nakazanych przez wyrok sądu apelacyjnego. W radiu RMF podkreślił, że chce, aby Wyszkowski go przeprosił. Sąd wydał klauzulę wykonalności wyroku, co Wyszkowski zaskarżył.

- W chwili obecnej oczekuję na reakcję sądu okręgowego na moje zażalenie na decyzję Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa o zezwolenie Wałęsie na zastępcze (za mnie) wykonanie wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, czyli opublikowanie przeprosin. Pozostaję w nadziei, że sąd okręgowy podzieli przedstawione argumenty i unieważni decyzję sądu rejonowego - stwierdza Wyszkowski.

Zenon Baranowski