• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

Faworyci nie zawiedli

Wtorek, 12 sierpnia 2014 (21:02)

Piotr Małachowski awansował do finału rzutu dyskiem, Adam Kszczot i Marcin Lewandowski do półfinału biegu na 800 m, a Mateusz Demczyszak i Krystian Zalewski do decydującej rozgrywki w biegu na 3000 m z przeszkodami. Mistrzostwa Europy w Zurychu rozpoczęły się zatem dla naszych lekkoatletów naprawdę udanie.

Biało-Czerwoni z bardzo dobrej strony pokazali się już w przedpołudniowych sesjach eliminacyjnych. Przebrnęli je z powodzeniem wszyscy, poza jednym jedynym Jakubem Szyszkowskim (Śląsk Wrocław), który nie zdołał awansować do finału konkursu pchnięcia kulą. Poza tym wszyscy z bieżni schodzili w dobrych humorach. Do środowego półfinału biegu na 400 m zakwalifikowali się Jakub Krzewina, Łukasz Krawczuk (obaj WKS Śląsk Wrocław) i Rafał Omelko (AZS AWF Wrocław). Z dobrej strony zaprezentował się szczególnie ten pierwszy, co cieszyło, bo bywa wymieniany w gronie kandydatów do medalu. Swoją drogą Krzewina to bardzo interesujący młody człowiek, niewstydzący się swego głębokiego patriotyzmu i przywiązania do Ojczyzny.

Do czwartkowego finału biegu na 3000 m z przeszkodami awansowali Mateusz Demczyszak (WKS Śląsk Wrocław) i Krystian Zalewski (UKS Barnim Goleniów). Obaj wygrali swe serie eliminacyjne, po których nabrali dużej pewności siebie i przekonania, że stać ich na bardzo dużo. Do półfinału biegu na 400 m przez płotki awansował Patryk Dobek (SKLA Sopot), a do finału 1500 m Renata Pliś (MKL Maraton Świnoujście). Sprawiła sobie tym samym nie lada... kłopot, bo wystartuje w nim w piątek, a następnego dnia czeka na nią finał biegu na 5000 m. Prawdopodobnie będzie musiała dokonać wyboru.

Po południu swój obowiązek wypełnili Piotr Małachowski (Śląsk Wrocław) i Robert Urbanek (MKS Aleksandrów Łódzki), zapewniając sobie przepustkę do środowego finału rzutu dyskiem. Małachowski zafundował jednak wszystkim małą huśtawkę nastrojów. Minimum kwalifikacjne wynosiło bowiem 64 m, a on w pierwszych próbach rzucił 61,39 i 63,17. Dopiero w trzeciej, ostatniej, odetchnął, gdy posłał dysk na 64,98. To był trzeci wynik eliminacji, lepszy uzyskali tylko Niemiec Robert Harting (67,01) oraz Estończyk Gerd Kanter (65,79). Między tą trójką powinna rozegrać się walka o medale.

Świetnie w kwalifikacjach wypadli nasi 800-metrowcy. Marcin Lewandowski (SL WKS Zawisza Bydgoszcz), Artur Kuciapski (AZS-AWF Warszawa) i Adam Kszczot (RKS Łódź) bardzo pewnie, na luzie, awansowali do jutrzejszego półfinału. Lewandowski i Kszczot w znakomitym stylu wygrali swoje serie, potwierdzając aspiracje. Obaj mierzą bowiem w medale, i to z najcenniejego kruszcu. Lewandowski od początku biegł na czele, zaś Kszczot, jak to on, zaczął spokojnie, a zakończył piorunującym finiszem. Do półfinału biegu na 400 m awansowały także Małgorzata Hołub (KL Bałtyk Koszalin) i Justyna Święty (AZS-AWF Katowice), pierwsza z nich uzyskała czas 52 s, tylko o 0,05 s gorszy od własnego rekordu życiowego.

Piotr Skrobisz