Pomoc dotrze do rolników za kilka miesięcy?
Wtorek, 12 sierpnia 2014 (18:38)Główne decyzje Komisji Europejskiej dotyczące pomocy dla rolników i producentów, którzy ponieśli straty w wyniku rosyjskiego embarga, zostaną podjęte dopiero we wrześniu. Niestety, jest to rozczarowująca informacja. Myślałem, że ministrowi Sawickiemu uda się wynegocjować korzystniejsze dla nas deklaracje. W tej kwestii czas gra bardzo dużą rolę, przecież rolnicy ponoszą straty już teraz i powinni jak najszybciej otrzymać wsparcie. Jeśli tak się nie stanie, ich sytuacja będzie się pogarszać. Tym bardziej że od samej decyzji do faktycznej pomocy upłynie jeszcze jakaś ilość czasu – może będą to tygodnie, a może nawet miesiące.
Taki stan rzeczy jest konsekwencją opieszałości polskiego rządu i lekceważeniu zagrożenia w postaci embarga. Od wielu miesięcy było wiadomo, że wcześniej czy później Władimir Putin sięgnie po ten instrument, ale premier i jego ekipa nie robili nic, aby uchronić rolników przed problemami. Oni woleli kreować wizerunek beztroskiego państwa, którego gospodarce nic nie zagraża. Jeszcze 2 lipca minister Sawicki mówił, że embargo Polsce nie grozi.
Obecne działania rządu w sprawie zminimalizowania odczuwanych szkód przez polskich rolników i producentów są mocno spóźnione. Rząd przespał wiele miesięcy, lekceważył liczne sygnały i teraz zbiera żniwo swojej bierności. Jarosław Kaczyński wzywał premiera do działania w sprawie ewentualnego embarga jeszcze w kwietniu, Tusk scedował list na Sawickiego, a ten zignorował problem. Zatem nie dziwmy się, że dzięki władzy poszkodowani będą musieli poczekać na pomoc, o ile ją w ogóle dostaną.
Innym problemem jest to, że Unia Europejska ma w pamięci propagandowy obraz polskiej wsi kreowany przez rząd PO – PSL. Cały czas słyszymy o tym, ile to rolnicy zyskali dzięki funduszom europejskim. W związku z tym nie tak łatwo będzie nam wynegocjować pomoc od UE, która na nasze problemy patrzy z przymrużeniem oka, ale nie ma się czemu dziwić, skoro przez tyle czasu miała wpajany obraz dobrze rozwijającego się rolnictwa w Polsce.
Propaganda sukcesu rządu Tuska zbiera teraz żniwo. Ewidentnie niepotrzebnie przez lata kreowany był fałszywy obraz świetnej sytuacji polskiego rolnictwa. Sam premier powinien zadbać o interes polskich rolników, niestety nie wykazywał do tej pory żadnej aktywności w tej dziedzinie, dlatego tak wiele czasu straciliśmy.
Janusz Wojciechowski