Powrót totalitaryzmu?
Wtorek, 12 sierpnia 2014 (14:31)List Stanisława Schodzińskiego, wicestarosty Biłgoraja, do ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza oraz prezydent m.st. Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz w sprawie aborcyjnego lobby
Warszawa, 2 sierpnia 2014 r.
Minister Zdrowia Bartosz Arłukowicz
Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz
W roku kanonizacji Jana Pawła II, najwybitniejszego z Polaków, Papieża „Życia i Rodziny” zafundowali Państwo cios w jego podstawowe nauczanie i wiarę. W homilii w Kaliszu w 1997 r. Jan Paweł II powiedział:
„Cywilizacja, która odrzuca bezbronnych, zasługuje na miano barbarzyńskiej. Choćby nawet miała wielkie osiągnięcia gospodarcze, techniczne, naukowe... Jeżeli Kościół broni życia nienarodzonych, to dlatego że pochyla się także z miłością i troską nad każdą kobietą, która ma rodzić... Pragnę przypomnieć Wam słowa Matki Teresy z Kalkuty skierowane do uczestników Międzynarodowej Konferencji ONZ na temat Zaludnienia i Rozwoju w Kairze w 1994 r. – największym niebezpieczeństwem zagrażającym pokojowi jest dzisiaj aborcja. Jeśli matce wolno zabić własne dziecko, cóż może powstrzymać Ciebie i mnie, byśmy się wzajemnie pozabijali? Nikt inny nie ma tego prawa: ani matka, ani ojciec, ani lekarz, żadna agencja, żadna konferencja i żaden rząd. Przeraża mnie myśl o tych wszystkich, którzy zabijają własne sumienie, aby móc dokonać aborcji [przyp. autora – ONZ stała się organizacją totalitarną, wspierającą finansowo i mentalnie aborcję, antykoncepcję i gender]”.
W adhortacji apostolskiej „Eccelesia i Asia” nr 35 Jan Paweł II napisał: „Życie każdej osoby, życie dziecka w łonie matki, życie chorego niesprawnego czy starego człowieka jest darem dla wszystkich”.
Podczas rozważań czuwania modlitewnego w Denver 14 sierpnia 1992 r. Jan Paweł II powiedział: „Żąda się uznania aborcji i eutanazji – a więc rzeczywistego zabójstwa prawdziwej ludzkiej osoby – za »prawa« i za dopuszczalne rozwiązania »problemów« – problemów osobistych i społecznych. Mordowanie niewinnych istot nie staje się aktem mniej grzesznym ani mniej niszczycielskim przez to, że dokonywane jest w sposób legalny i naukowy”.
W oświadczeniu Szczecińskiej Kapituły Katedralnej, solidaryzując się z prof. B. Chazanem popartym między innymi przez arcybiskupa Andrzeja Dzięgę, pada pytanie: „Czy świat dzisiejszy tworzy cywilizację życia czy może – niestety – kulturę śmierci? A wszystko rzekomo w imię prawa... Traktujecie niepełnosprawne, a jeszcze nienarodzone dziecko jako zagrożenie wolności, a nie jako dar Boży”.
Niestety obecnie w Europie i Polsce odradza się nowy totalitaryzm (demokracja bez wartości). Wartości wynikające z Dekalogu i prawa naturalnego wyrzuca się z aktów prawnych stanowionych przez parlamenty i rządy. Demokracja niemiecka, wybierając na swego przywódcę Adolfa Hitlera, zbudowała też państwo totalitarne i zbrodnicze, które działało zgodnie z prawem. W Norymberdze był problem z sądzeniem hitlerowców, bo przecież działali zgodnie z prawem – więc sądzono ich na podstawie prawa naturalnego. Komuniści też działali zgodnie ze swoim prawem, likwidując miliony ludzi.
Obecnie pełzająca globalizacja antykulturowej genderowej rewolucji wchodzi we wszystkie sfery życia, jest ideologią rozpusty i grzechu, dlatego walczy z klauzulą sumienia. Powołanie ministra ds. równości, mianowanie na to stanowisko ideologa genderyzmu stanowi tego przykład. Niech zbrodnie cywilizowanego niemieckiego narodu XX wieku będą przestrogą dla współczesnych.
Wmawianie Polakom przez ministrów, że aborcja (zabijanie) jest leczeniem, jest wielkim kłamstwem. W Polsce nie ma pieniędzy na leczenie z chorób, nie płaci się szpitalom za przyjęcie pacjentów i leczenie, a znajduje się środki na in vitro, aborcję, eutanazję. Mniejszości homoseksualne, tzw. eksperci będą w Polsce opiniować podręczniki i programy edukacyjne dla studentów. Pokazowe zwolnienie z pracy prof. B. Chazana, sądzenie położnej z rzeszowskiego szpitala Pro Familia, która odmawia uczestnictwa w aborcji są przypadkami groźnego i niebezpiecznego precedensu karania za dobro i nagradzania za zło. Każdy z nas ma prawo do klauzuli sumienia w świetle naszej Konstytucji.
Przerywanie ciąży, eutanazja są zbrodniami, które żadna ludzka ustawa nie może uznać za dopuszczalne, a ustawy, które to czynią, nie tylko nie są w żaden sposób wiążące dla sumienia, ale stawiają wręcz człowieka wobec poważnej i konkretnej powinności przeciwstawienia się im poprzez sprzeciw sumienia (EV 73-74).
Ci w Polsce, którzy budują nowy porządek pod pozorem wzniosłych haseł, ale bez Boga, niechaj się zastanowią, bo to zawsze kończyło się tragicznie. Papież Benedykt XVI powiedział o obojętności katolików, która jest obecnie wielkim grzechem, a w konsekwencji doprowadza do uchwalania i akceptacji bezbożnych praw. Pragnę dodać, że jestem ojcem trójki dzieci, z których jedno jest niepełnosprawne od urodzenia (porażenie mózgowe z niedowładem nóg), które wychowujemy wspólnie z żoną Elżbietą już 30 lat, a które jest dla nas radością i najbardziej kochane ze wszystkich dzieci i przez siostry. Nie mogę sobie uzmysłowić, jak matka może domagać się odszkodowania od państwa czy szpitala za to, że nie zabito jej dziecka (np. Alicja Tysiąc czy w przypadku B. Chazana).
Mam nadzieję, że nie powtórzą się czasy XX wieku ludobójstwa w chwale prawa i będziemy budować „cywilizację życia”, o co prosił św. Jan Paweł II.
Stanisław Schodziński
Wicestarosta Biłgoraja