• Piątek, 20 marca 2026

    imieniny: Eufemii, Klaudii, Kiry

Ukraina zachowuje ostrożność

Wtorek, 12 sierpnia 2014 (14:10)

Ukraina nie zezwoli na wjazd do kraju rosyjskiemu konwojowi z pomocą humanitarną, jeśli będzie mu towarzyszyć rosyjskie wojsko lub przedstawiciele resortu ds. sytuacji nadzwyczajnych – oświadczył wiceszef prezydenckiej administracji Wałerij Czałyj.

– Pomoc humanitarna (dla wschodniej Ukrainy) znajdująca się w transporcie zostanie przeładowana przez Czerwony Krzyż (na granicy ukraińsko-rosyjskiej) na inne pojazdy – powiedział Czałyj na spotkaniu z dziennikarzami w Kijowie.

Dodał, że władze ukraińskie nie wpuszczą na terytorium państwa eskorty konwoju złożonej z przedstawicieli rosyjskiego resortu ds. sytuacji nadzwyczajnych lub rosyjskich żołnierzy. – Wszystko będzie się odbywało pod ukraińskim nadzorem – zaznaczył Czałyj.

Były prezydent Ukrainy Leonid Kuczma przekazał wcześniej, że wysłana przez Rosję pomoc humanitarna dla miasta Ługańsk zostanie przetransportowana przez obwód charkowski – a więc nie przez ogarnięte konfliktem obwody doniecki i ługański.

Konwojowi pod egidą Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża (MKCK) będą towarzyszyć przedstawiciele Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie – powiedział Kuczma. Jak dodał, do Ługańska zostanie dostarczona także pomoc z Ukrainy, UE i USA.

Kuczma wchodzi w skład grupy kontaktowej ds. ukraińskiego konfliktu, która ma wypracować stałe zawieszenie broni na wschodzie Ukrainy, gdzie od kwietnia trwają starcia między prorosyjskimi separatystami i ukraińskimi siłami rządowymi.

Wcześniej rosyjskie media poinformowały, że z Naro-Fominska w obwodzie moskiewskim wyruszył konwój z pomocą humanitarną. W administracji obwodu moskiewskiego podano, że konwój dostarczy mieszkańcom wschodniej Ukrainy ok. 200 tys. ton darów zebranych przez moskwian i mieszkańców obwodu.

MPA, PAP