• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

Patronka naszych czasów

Niedziela, 10 sierpnia 2014 (10:48)

Święta Filomena ma swoje patronalne obiekty sakralne  w wielu krajach na różnych kontynentach. W Polsce jedyna poświęcona Jej  świątynia znajduje się w Gniechowicach koło Wrocławia. Choć kościół ten ma swoje wieloletnie tradycje, to jednak dopiero teraz z inicjatywy nowego proboszcza ks. Jarosława Wawaka po raz pierwszy zorganizowano na szeroką skalę uroczystości odpustowe. Oprócz parafian uczestniczyło w nich wiele grup pielgrzymkowych z różnych rejonów naszego kraju.

W homilii ks. kanonik Stanisław Kulig wskazał, że św. Filomena podpowiada nam, iż dzisiaj mamy świadczyć przede wszystkim swoim życiem, uzewnętrzniać  relacje z Panem Bogiem, nie wstydzić się Chrystusa. Bo dzisiaj człowiek, który pokazuje swoją miłość do Pana Boga, nie jest niestety za bardzo mile widziany w społeczności; albo się go wstydzą, albo z niego drwią. – Prośmy św. Filomenę o to, aby pomogła nam umocnić tę wewnętrzną odwagę, byśmy byli odważnymi żołnierzami Jezusa Chrystusa – apelował ks. kanonik Kulig.

Po Eucharystii wokół kościoła przeszła procesja z Najświętszym Sakramentem oraz figurą św. Filomeny, a odpustowe uroczystości zakończyła  Nowenna do św. Filomeny, podczas której wnoszono do świętej prośby i podziękowania.

 

– Mało kto wie, że św. Filomena jest patronką naszych czasów, patronką prowadzącą  powracających do sakramentów świętych, nieszczęśliwych rodzin, pomaga w finansach, zrozumie w każdej potrzebie. Jest patronką Żywego Różańca – mówiła przed odpustową Eucharystią, przypominając postać św. Filomeny, gniechowicka katechetka Elżbieta Gajda.   


Wskazała, że Filomena była dzieckiem modlitwy. Jej rodzice, bogaci Rzymianie, długo nie mieli dziecka. Byli poganami, ale bardzo prosili Boga o potomka. Kiedy urodziła się im dziewczynka, nazwano ją córką Światła – po grecku – umiłowana.


Po narodzeniu Filomeny jej rodzice przyjęli wiarę chrześcijańską. Od najwcześniejszych lat dużo się modliła, a gdy była 11-letnią dziewczynką poświęciła swoje życie tylko Bogu. W 13. roku życia ginie męczeńską śmiercią z rąk cesarza Dioklecjana, który zapragnął ją poślubić i uczynić cesarzową. Rodzice nalegali, by przyjęła tę propozycję, ale ona odmówiła. Cesarz zapałał wielkim gniewem. Zakuł ją w kajdany, uwięził w lochu i przez 40 dni nie pozwolił jej dawać ani jedzenia, ani picia. Codziennie ją odwiedzał i miał nadzieję, że zmieni zdanie. Czterdziestego dnia Filomenę ubiczowano. Następnie wrzucono ją do lochu, aby tam skonała. Jak mówią zapiski, Bóg przysłał jej dwóch aniołów, którzy całkowicie ją uleczyli, przywrócili do sił i życia.
Zdumienie Dioklecjana było wielkie. Ponownie poprosił ją o rękę, a ona ponownie odmówiła. Wtedy zaprowadzono ją nad Tybr, przywiązano jej do szyi żelazną kotwicę i została wrzucona głową w dół w nurt rzeki. Kotwica jednak się urwała, a Filomena płynęła z nurtem wody i została wyrzucona na brzeg.
Żołnierze Dioklecjana strzelali do niej z strzałami z łuków. Strzały przeszywały jej dziecięce ciało, lecz Filomena nadal żyła. Cesarz znów ją uwięził i rozpoczął nowe tortury. Wtedy zaczął szemrać lud. Dioklecjan bał się zamieszek i kazał ściąć Filomenę.

Poniosła śmierć 10 sierpnia. Grób w Katakumbach Pryscyllijskich nosi jej imię i symbole męczeństwa: palmę, lilię, trzy strzały i kotwicę. Ten grób odkryto w 1802 roku, znaleziono w nim kryształowy wazonik z Jej krwią. Do dziś ma wygląd złota, drogocennych kamieni i srebra. 
Elżbieta Gajda podkreśliła, że cuda, które wyprasza św. Filomena, wprawiają w wielkie zdziwienie. Wizerunki „Małej Świętej” znajdują się w kościołach na całym świecie. A jej wstawiennictwo u Boga za każdego z nas zsyła obfite łaski. Jest patronką czasów najtrudniejszych, wspaniałym  wzorem zjednoczenia z Bogiem, szczególnie dla młodych dziewcząt. 

 

 

Marek Zygmunt