Porażka siatkarek
Sobota, 9 sierpnia 2014 (21:02)Polskie siatkarki przegrały w holenderskim Doetinchem z Portoryko 1:3 (18:25, 18:25, 25:18, 22:25) w meczu drugiej dywizji cyklu World Grand Prix. Obie drużyny już wcześniej były pewne gry w turnieju Final Four, który odbędzie się w Koszalinie.
Polki już raz w tegorocznym cyklu uległy Portorykankom. Chciały się zrewanżować, ale tym razem jeszcze się nie udało. Rywalki dużo lepiej rozpoczęły pojedynek, jakby nie odczuwały w nogach trudów niesamowicie męczącego spotkania z Holenderkami (w piątek wygrały z nimi 3:2 po dwuipółgodzinnym boju). Szybko wypracowały sobie wyraźną przewagę, której już nie oddały. Polki poderwały się tylko na moment w końcówce, ale przy stanie 14:22 za wiele zdziałać nie mogły. I nie zdziałały. Kolejny set zaczął się dobrze. Biało-Czerwone objęły prowadzenie 5:1, jednak nagle stanęły i oddały rywalkom sześć punktów z rzędu. Potem przez chwilę jeszcze walczyły, ale w końcówce znów odpuściły i partię przegrały bardzo wyraźnie.
Widać było, że to nie jest ich dzień i będzie im niezwykle ciężko odwrócić losy pojedynku. Przed trzecią partią trener Piotr Makowski dokonał kilku zmian w składzie i szczególnie młoda Malwina Smarzek wniosła wiele ożywienia. Polki wygrywały już 16:8, lecz kolejne kilka minut w ich wykonaniu było wręcz beznadziejne. Zdobyły w tym czasie punkt, straciły dziewięć i zrobiło się nerwowo. Na szczęście pozbierały się, w czym największa zasługa rutynowanej Izabeli Bełcik. Początek czwartego seta mógł napawać optymizmem, ale im dalej, tym było gorzej. Gdy rywalki prowadziły 16:10, wydawało się, że jest po wszystkim, zryw Polek pozwolił im zniwelować stratę do jednego punktu, ale na więcej nie było już ich stać.
- Po powrocie z dwóch turniejów w Peru mamy kłopoty z aklimatyzacją, zawodniczki nie sypiają najlepiej, są zmęczone i to jest jeden z powodów słabszej gry. Nie możemy jednak tym faktem całkowicie się usprawiedliwiać, bo Portorykanki znajdują się w identycznej sytuacji. Nam trochę brakuje jeszcze doświadczenia – powiedział trener Makowski. Jutro jego podopieczne zmierzą się z Holenderkami i w tym starciu o wygraną także będzie bardzo ciężko.
Piotr Skrobisz