Nie można wspierać przemocy!
Sobota, 9 sierpnia 2014 (14:01)Działania na rzecz irackich chrześcijan są też podejmowane na szczeblu dyplomatycznym. Zdaniem ks. abp. Silvano Tomasiego, trzeba zdemaskować państwa, które udzielają wsparcia militarnego i finansowego irackim dżihadystom.
Ks. abp Tomasi, watykański obserwator przy genewskich agendach ONZ, podkreśla, że sytuacja chrześcijan w Iraku jest niezwykle trudna.
- Z jednej strony mamy tych fundamentalistów, dżihadystów, którzy w imię ustanawianego przez nich kalifatu niszczą i zabijają. Z drugiej strony widzimy pewną obojętność ze strony świata zachodniego, który gdy trzeba bronić chrześcijan, okazuje fałszywą nieśmiałość. Tymczasem niezbędna jest interwencja humanitarna. Wymaga tego sytuacja tych kilkudziesięciu tysięcy chrześcijan i innych mniejszości, które zostały zmuszone do ucieczki. Potrzebują pomocy, aby nie zostali zgładzeni jak inni chrześcijanie w minionych miesiącach i tygodniach – powiedział Radiu Watykańskiemu ks. abp Tomasi.
Hierarcha dodał, że dla ich skutecznej ochrony niezbędny jest konsensus wspólnoty międzynarodowej, aby znaleźć sposób na powstrzymanie przemocy. - Być może niezbędne są w tym momencie działania militarne, ale równie niezbędne jest, aby zdemaskowano tych, którzy dostarczają broń i pieniądze fundamentalistom, aby zdemaskowano te państwa. Muszą tego zaprzestać, bo nie służy to ani chrześcijanom, ani muzułmanom - apeluje ks. abp Tomasi.
MPA