• Piątek, 3 kwietnia 2026

    imieniny: Pankracego, Ryszarda

Adamowicz broni Lenina niczym niepodległości

Wtorek, 4 września 2012 (15:29)

Z Piotrem Dudą, przewodniczącym NSZZ „Solidarność”, rozmawia Izabela Kozłowska

Policja z nakazem przyszła do „Solidarności” po litery napisu „im. Lenina”...

- Nie winię ani policji, ani prokuratury w Gdańsku-Wrzeszczu. Oni już mają wystarczająco problemów z aferą Amber Gold. Pan prezydent Paweł Adamowicz ma czas na to, żeby zajmować się i bronić niczym niepodległości Lenina. Naprawdę nie mieliśmy zamiaru tego przetrzymywać. Niech to sobie bierze prezydent Adamowicz i powiesi na urząd miasta czy gdziekolwiek zechce.

Otrzymał Pan wezwanie do złożenia wyjaśnień w związku ze zdjęciem napisu?

- Policja stwierdziła, że nie będzie podejmować żadnych działań z urzędu, jeżeli nie zostaną złożone doniesienia. A swoją drogą, warto ponosić w tej sprawie konsekwencje, obojętnie jakie. Ja i inni członkowie „Solidarności” nie patrzymy pod tym względem, pod względem prawnym czy jakimkolwiek innym. Jeżeli powróci z tym napisem na bramę i powiesi, to my go ściągniemy, ale już na miejscu go potniemy na kawałki. Następnie sprzedamy na złom, a uzyskane pieniądze przekażemy na cele charytatywne.

Nie robimy tego w nocy, tak jak zrobił to prezydent Adamowicz, który zawiesił napis poprzez firmę. Zachowano się podobnie jak w stanie wojennym. O czymś to świadczy. Adamowicz bał się wieszać ten napis. A my to robimy w świetle kamer, w ciągu dnia. My się nie boimy tego. My się Leninem brzydzimy.

Jaka była reakcja gdańszczan obserwujących zdjęcie napisu?

- Właśnie dla tych ludzi, którzy przyszli pod bramę i tam stali, to robimy. Gdy napis padał na ziemię, ci ludzie po prostu płakali. To są osoby, które w 1980 roku walczyły o "Solidarność". Tego miejsca nie tworzył Lenin, nie tworzył prezydent Adamowicz i nie tworzył Piotr Duda! Tworzyło je społeczeństwo. Społeczeństwo, które w roku 1988 czy 1989 zdjęło tego Lenina i nie chce go nigdy więcej. Nie chce go i tyle.

Wczoraj na uroczystościach w Jastrzębiu-Zdroju dziękowałem prezydentowi tego miasta, który nie wpadł na pomysł, by przywracać historyczną nazwę kopalni w Jastrzębiu - Manifest Lipcowy. Nie dajmy się zwariować.

Dziękuję za rozmowę.

Izabela Kozłowska