Zachowajmy ostrożność
Piątek, 8 sierpnia 2014 (17:22)Od początku roku epidemia wirusa Ebola w Afryce Zachodniej spowodowała śmierć prawie tysiąca ludzi. Szefowa WHO Margaret Chan wzywa do solidarności międzynarodowej z krajami, w których występuje ten śmiertelny wirus.
Obecna epidemia wirusa Ebola rozpoczęła się w marcu w Gwinei i rozprzestrzeniła się do Sierra Leone, Liberii i Nigerii. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wskazuje, że kraje te powinny wprowadzić u siebie stany nadzwyczajne. Wirus, który wywołuje gorączkę krwotoczną, przenosi się przez krew i płyny ustrojowe, niebezpieczne jest także dotykanie ciała zmarłego. Do symptomów choroby należą biegunka, gorączka i wymioty, a w ostatnim stadium choroby – krwotoki wewnętrzne i zewnętrzne.
– Polsce nie zagraża epidemia wirusa Ebola, ponieważ nie ma u nas odpowiednich warunków do rozwoju tej choroby. Mimo wszystko musimy zachować ostrożność, gdyż w każdej chwili może przyjechać do nas ktoś zarażony. Osoby wracające z Afryki Zachodniej powinny obserwować, czy nie występują u nich objawy zakażenia wirusem Ebola. Natomiast w momencie pojawienia się jakichkolwiek symptomów wskazujących na zarażenie, muszą zgłosić się do najbliższego szpitala zakaźnego. Ważne jest także, aby personel szpitalny zachował wówczas szczególne środki ostrożności w celu uchronienia się od zakażenia – powiedział w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl dr Paweł Grzesiowski z Instytutu Profilaktyki Zakażeń.
Doktor Grzesiowski wskazuje, że przyczyna rozprzestrzeniania się groźnego wirusa w afrykańskich krajach jest związana z tamtejszymi zwyczajami. – Jedzenie zakażonego surowego mięsa oraz afrykańskie obyczaje chowania zmarłych czy opieki nad chorymi najbardziej sprzyjają przenoszeniu wirusa Ebola – dodał lekarz.
WHO uznała, że nie ma potrzeby wprowadzania powszechnego zakazu podróży międzynarodowych czy handlu w związku z epidemią gorączki krwotocznej. – WHO co prawda nie ogłosiła zakazu wyjazdu w zagrożone wirusem obszary, natomiast Amerykańskie Centrum Kontroli Chorób i Prewencji wydało ostrzeżenie, że jeśli ktoś nie musi, to nie powinien podróżować do Afryki Zachodniej, a przynajmniej do tych czterech krajów objętych epidemią i wydaje mi się, że jest to rozsądne rozwiązanie – mówi dr Grzesiowski.
Zdaniem WHO epidemia Eboli jest wystarczająco niepokojąca, aby zakwalifikować ją, jako sytuację nadzwyczajną na skalę międzynarodową. Organizacja wydała podobne ostrzeżenia dla pandemii świńskiej grypy w 2009 roku i szerzenia się wirusa polio w maju bieżącego roku.
Magdalena Pachorek