Wdzięczni za ocalenie
Czwartek, 7 sierpnia 2014 (13:06)Mieszkańcy miasteczka Quel na północy Hiszpanii dziękowali wczoraj, jak co roku w święto Przemienienia Pańskiego, za uratowanie od epidemii.
Od XV wieku mieszkańcy regionu La Rioja, na którego terenie leży ta miejscowość, nieprzerwanie wspominają cudowne ocalenie od zarazy. W roku 1479 w całym regionie wybuchła śmiertelna zaraza, która dziesiątkowała wiele miejscowości. W Quelu przy życiu zostało zaledwie siedemnaście osób – podaje Radio Watykańskie.
Mieszkańcy, przerażeni i bezradni, postanowili zawierzyć się opiece Jezusa Chrystusa, Matki Bożej i dwunastu świętych. W procesji wyruszyli do leżącej na obrzeżach miejscowości kaplicy Przemienia Pańskiego. Na miejscu zapalili czternaście świec, po czym zaczęli się gorliwie modlić, prosząc o Boże Miłosierdzie. Świece powoli gasły, ale mieszkańcy Quel nie zaprzestawali modlitwy. Jako ostatnia wypaliła się świeca poświęcona Jezusowi, niewiele wcześniej zgasła świeca Matki Bożej. W kaplicy zapadła ciemność. Okazało się, że modlitwa była skuteczna i zaraza ustąpiła, co mieszkańcy miasteczka uznali za cud. Od tamtego czasu nieprzerwanie każdego roku, w święto Przemienienia Pańskiego, przypominają o tym wydarzeniu.
Ważnym punktem wczorajszego świętowania była też tradycja paniqueso (chleb i ser), sięgająca czasów średniowiecza. Polega ona na rzucaniu chleba i sera uczestnikom święta. Mieszkańcy Quelu i przyjezdni mogą liczyć na co najmniej dwa tysiące bochenków chleba i pięćdziesiąt kilogramów sera. Tradycja paniqueso nie tylko nawiązuje do cudu sprzed ponad 500 lat, ale przypomina także o gościnności miasteczka, z której słynęli jego mieszkańcy. Każdy potrzebujący mógł tutaj liczyć na chleb, ser i wino.
MPA