Polonia pamięta o Bohaterach
Środa, 6 sierpnia 2014 (20:09)Polacy na całym świecie pokazali, że pamiętają o heroicznej walce mieszkańców Warszawy o wolną i niepodległą Ojczyznę. Również nasi rodacy mieszkający za oceanem gromadzili się na uroczystościach upamiętniających 70. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego.
W dniach 1-3 sierpnia Polonia gromadziła się na uroczystościach rocznicowych. 1 sierpnia nasi rodacy spotkali się na cmentarzu Maryhill w Niles na kwaterze weteranów. Uroczystości rozpoczęły się o godz. 17.00. Wyjąca syrena przypomniała godzinę W, w której rozpoczął się ten wielki zryw w stolicy Polski. Następnie przez 70 sekund ciszy uczestnicy uroczystości oddali hołd bohaterom Warszawy. Mszę Świętą poprzedziło także odśpiewanie Mazurka Dąbrowskiego.
– Eucharystię sprawował i homilię wygłosił ks. Rafał Stecz z kościoła św. Pascala. (Homilię można przeczytać tutaj) Po Mszy św. głos zabrał jeden z weteranów, były lotnik. Poprosił on, aby kultywować pamięć o Powstaniu Warszawskim i jego bohaterach. Był z nami również profesor Chris Ciszewski z Georgia University, współpracujący z Zespołem Parlamentarnym ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy Tu-154M z 10 kwietnia 2010 r. Profesor podziękował nam za zaproszenie. Przypomniał, jak ważne jest to, co robimy tu, na emigracji, podtrzymując ducha polskości i pamiętając o tej, jakże ważnej w naszej historii rocznicy – wyjaśnia Jacek Kawczyński ze Stowarzyszenia Rajd Katyński Pamięć i Tożsamość, który w czasie uroczystości skierował do obecnych kilka słów na temat obecności poezji w chwilach naszych walk i zrywów narodowych.
– Poczynając od bitwy pod Grunwaldem, gdzie słyszymy Bogurodzicę, poprzez konfederację barską, Powstanie Listopadowe, Styczniowe i wreszcie Powstanie Warszawskie z dziesiątkami piosenek, pieśni i wierszy. Zaprezentowałem więc Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, Zbigniewa Jasińskiego ps. „Rudy”. Przyszły na myśl również słowa adiutanta, Heronima Dekutowskiego „Zapory”, Zdzisława Brońskiego „Uskoka” (obaj zamordowani przez komunistów), które śpiewa nasz bard Andrzej Kołakowski: „A kto chce być sługą, niechaj sobie żyje, niechaj sobie powróz ukręci na szyję” – zaznacza Jacek Kawczyński i dodaje, że powstańcy swoją postawą odrzucili służalczość, a my jesteśmy zobowiązani wypełnić ich testament.
– „Nie kręćmy powroza na Polskę, służmy tylko jej i Bogu”. Po chwili poezji kolejnym mówcą był Artur Cimoch. Odczytał on referat, w którym wskazał m.in. że „Bohaterowie tamtych wydarzeń to ludzie wielcy, niezłomni, przed którymi chylimy czoła. Oni pokazali nam, że nigdy nie wolno się poddać, a o Ojczyznę należy walczyć na wszystkie możliwe sposoby” – relacjonuje członek Stowarzyszenia Rajd Katyński Pamięć i Tożsamość.
Uczestnicy rocznicowych uroczystości mieli okazję wysłuchać także Ireny Moskal, prezes Kongresu Polonii Amerykańskiej, która wygłosiła w języku angielskim krótki referat na temat Powstania Warszawskiego. Następnie głos zabrał Marek Stawiarski z SWAP, a prof. Mira Modelska-Creech pokrótce przypomniała historię rozpoczęcia wojny i sytuację polityczną w tym czasie. – Pani profesor również wspomniała o najmłodszym powstańcu, 11-letnim chłopcu Witku Modelskim, spokrewnionym z nią. Chłopiec zginął, broniąc ostatniego domu przy ul. Czerniakowskiej – mówi Jacek Kawczyński.
W dalszej części uroczystości harcerze odczytali Apel Poległych oraz kilka wierszy powstańczych, m.in. „Sierpień” Edwarda Chudzyńskiego i „Do Powstańca” Stanisława Marczaka. Ponadto zaśpiewali kilka piosenek z czasów Powstania Warszawskiego. Na koniec złożone zostały wiązanki i wieńce biało-czerwonych kwiatów. Zrobiono także pamiątkowe zdjęcia.
– Miałem okazję do przybliżenia jeszcze jednego wiersza Zbigniewa Jasińskiego „Apel Warszawy”, który nie wiedząc, iż radio londyńskie nadaje muzykę poważną i chorały, aby przekazać dowództwu Powstania zakodowane wiadomości, odpowiedział wierszem kończącym się słowami: „Hallo! Tu – serce Polski! Tu woła – Warszawa... Niech pogrzebowe śpiewy wyrzucą z audycji! Nam ducha starczy dla nas, i starczy go dla was. Oklasków też nie trzeba. Żądamy – amunicji!!!”. A nawet tej nie dostarczyli ci nasi wspaniali „alianci” – dodaje.
Jednocześnie wskazuje na refleksję, która rodzi się w sercu podczas spaceru po Warszawie. – Wsłuchajmy się, a usłyszymy szept wychodzący z cmentarzy i bruków, z całej Warszawy, bo przecież Warszawa to jeden wielki cmentarz. Cmentarz powiększony znacznie przez tych, którzy przyszli po Niemcach – Sowietów i komunistów. Powiększony o więzienia, nieznane do dzisiaj doły śmierci, o Łączkę. Oni wołają do nas: kontynuujcie nasze dzieło, nie poddawajcie się, wszak Polska nie jest wolna, nie zawiedźcie nas – walczcie, niech zmartwychwstanie – wskazuje nasz rozmówca.
Organizatorami uroczystości byli: Kongres Polonii Amerykańskiej, Narodowe Siły Zbrojne Nowe Pokolenie, Stowarzyszenie Rajd Katyński Pamięć i Tożsamość, Stowarzyszenie Pamięci Ofiar Katynia i Smoleńska oraz Stowarzyszenie Polonia Instytut.
Cześć ich pamięci!
Kolejne uroczystości rocznicowe odbyły się 2 i 3 sierpnia br. W sobotę uczestnicy zgromadzili się na Mszy św. w kościele Świętej Trójcy, zaś dzień później w kościele św. Ferdynanda. – Modliliśmy się w intencji bohaterów Powstania Warszawskiego oraz o natychmiastowe uwolnienie reżysera Grzegorza Brauna. Niestety, na uroczystościach było mniej osób, niż powinno. Parę pocztów sztandarowych, kilku weteranów. Mszę św. w kościele Świętego Ferdynanda sprawował ks. Michał Wyrzykowski. W homilii nawiązał do ewangelicznego nakarmienia przez Pana Jezusa 5000 obecnych kilkoma chlebami i rybami. Kapłan zadał nam pytanie: „Czym się karmimy duchowo?”. Czy tą propagandową telewizją i gazetami, czy też właściwie dobraną książką, muzyką, ciszą, Bogiem? A czym się karmili ci z Powstania Warszawskiego, bohaterowie walczący 70 lat temu na barykadach w płonącej Warszawie. Miłością do Boga, do Ojczyzny i swego ukochanego miasta. Walczyli i ginęli z wiarą, że warto, że trzeba, że to mus, bo to Polska. Cześć im i chwała – relacjonuje Jacek Kawczyński.
Po Mszy Świętej odbyło się spotkanie z prof. Chrisem Cieszewskim. – Po krótkim wstępie na temat swojej pracy i badań nad twardością drewna, które to badania przekazał i przedstawił na konferencji smoleńskiej, odpowiadał obszernie na pytania z sali. Podkreślił, iż wszystko, co robi, to praca poza godzinami. Bezinteresownie starając się wiedzą swoją uzupełnić wciąż trwające badania dotyczące katastrofy samolotu nad Smoleńskiem. To nie jakiś heroizm czy chęć zabłyśnięcia. To zwykły, patriotyczny obowiązek człowieka, naukowca, Polaka.
W czasie spotkania podziękowałem profesorowi w imieniu Stowarzyszenia Rajd Katyński Pamięć i Tożsamość, wręczając medal Piety Smoleńskiej, medal zaprojektowany przez Piotra Suchodolskiego, artystę plastyka z Krakowa – dodaje nasz rozmówca.
Na zakończenie Jacek Kawczyński apeluje: Nie zapominajcie o Polsce i jej dzielnych, bohaterskich dziejach. – Nie zapominajcie o tych jakże ważnych i doniosłych datach z dziejów naszej Ojczyzny. Pamiętajcie o słowach świętego Jana Pawła II: „Naród ginie, gdy znieprawia swego ducha. Naród rośnie, gdy duch jego coraz bardziej się oczyszcza i tego żadne siły zewnętrzne nie zdołają zniszczyć”. Nie zapominajmy o tym duchu – podkreśla Jacek Kawczyński ze Stowarzyszenia Rajd Katyński Pamięć i Tożsamość.
Izabela Kozłowska