Maria Elżbieta w „oknie życia”
Środa, 6 sierpnia 2014 (19:27)Maria Elżbieta została pozostawiona dziś przed południem w „oknie życia” prowadzonym przez siostry boromeuszki we Wrocławiu. To siódme uratowane w tym miejscu dziecko.
Przed południem w „oknie życia” były dwa alarmy – podaje Katolicka Agencja Informacyjna. Pierwszy okazał się fałszywy. Za drugim razem siostra odnalazła niemowlę, które przyszło na świat wczoraj. Siostra Justitia Paszuk SMCB wyjaśnia, że była przy nim karteczka: „mam na imię Marysia”. – My dodałyśmy drugie imię – Elżbieta – dodaje siostra zakonna.
Jak wyjaśnia KAI, siostry były dziś rano na Mszy św. u karmelitów, gdzie jest obraz Matki Bożej. Siostra Justitia wyjaśniła, że modliła się w intencji wszystkich matek, które noszą dzieciątko pod swoim sercem, a także za te borykające się z różnymi trudnościami. – Modliłam się, żeby Maryja je uchroniła. A za kilka godzin Maria Elżbieta pojawiła się w naszym „oknie życia” – podkreśla siostra Justitia.
Stan dziewczynki jest dobry. Zgodnie z obowiązującym prawem Marię Elżbietę przewieziono do szpitala, gdzie została dokładnie zbadana. Teraz będzie objęta procedurą adopcyjną.
Wrocławskie „okno życia” w budynku Kongregacji Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza zostało otwarte 23 września 2009 roku. Dotychczas zostało w nim uratowanych siedmioro dzieci.
„Okna życia” to specjalne miejsca, gdzie matki będące w trudnej sytuacji mogą anonimowo pozostawić swoje dziecko. Natychmiast zostaje ono objęte opieką medyczną, trafiając do szpitalnego oddziału noworodkowego. O dalszym jego losie decydują sąd i ośrodki adopcyjne.
IK