• Poniedziałek, 27 kwietnia 2026

    imieniny: Zyty, Teofila, Felicji

Dziedzictwo wstydu

Środa, 6 sierpnia 2014 (17:26)

Burmistrz Westerlandu Petra Reiber poprosiła wczoraj o przebaczenie za krzywdy wyrządzone Polakom przez gen. Heinza Reinefartha, tzw. kata Woli, oraz innych zbrodniarzy nazistowskich. Niewątpliwie jest to gest współczucia wobec cierpienia, jakiego doznali nasi rodacy z rąk zachodnich sąsiadów. Jednak czy jest on wystarczającą rekompensatą za wyrządzone nam zło? Wyrażenie skruchy za popełnione winy bynajmniej nie zastąpi zadośćuczynienia.

Co prawda po II wojnie światowej w Austrii i Niemczech został podjęty proces denazyfikacji, który miała na celu wykorzenienie zasad, ustaw oraz organizacji hitlerowskich (nazistowskich) z życia polityczno-społecznego tych państw. Niestety po latach okazuje się, że w większości nie przyniósł on oczekiwanych rezultatów, ponieważ dawni naziści, czyli Niemcy służący Hitlerowi, doskonale odnajdywali się w powojennej rzeczywistości i spokojnie funkcjonowali w przestrzeni publicznej.

W dzisiejszych stosunkach polsko-niemieckich zachodzi konieczność poruszenia kwestii związanych z ewentualnymi odszkodowaniami oraz rewizją pamięci historycznej w Niemczech. Fakt, że Niemcy nie pamiętają, czy może nawet nie wiedzą o tym, że mordowali Polaków, jest skutkiem pewnej polityki. Niezwykle bolesne jest także to, że nie wszyscy zbrodniarze niemieccy zostali osądzeni za mordy na bezbronnych ludziach.

Oburzające są również produkcje filmowe pokazujące przeinaczone fakty historyczne, oczywiście na korzyść Niemców. Chociażby według niemieckiego serialu „Nasze matki, nasi ojcowie” zbrodniarzami byli polscy partyzanci. Uważam, że powinniśmy się kategorycznie domagać tego, żeby Niemcy – tak samo jak przyznali się do zbrodni popełnianych na Żydach – przyznali się do zbrodni popełnianych na Polakach. Owszem, jest to trudny rozdział historii relacji polsko-niemieckich, ale bez jego niezwłocznego uporządkowania, nie można budować poprawnych stosunków między tymi krajami.

Prof. Mieczysław Ryba