Bos w Rzeszowie
Wtorek, 5 sierpnia 2014 (20:25)Holender Theo Bos (Belkin) wygrał w Rzeszowie trzeci etap 71. Tour de Pologne. Najlepszy z Polaków Grzegorz Stępniak (CCC Polsat Polkowice) zajął 11. miejsce, a liderem pozostał Czech Petr Vakoc (Omega Pharma-Quick Step).
W poniedziałek w naszym narodowym wyścigu mieliśmy rzadko spotykaną sytuację, bo etap wygrał kolarz uciekający niemal od startu do mety. Vakoc. Powodzenie jego śmiałej szarży podziałało na wyobraźnię, nic zatem dziwnego, że i dziś nie zabrakło chętnych do powtórki. Wśród nich było dwóch Polaków. Mateusz Taciak z CCC Polsat Polkowice i Paweł Franczak z reprezentacji Polski oderwali się od peletonu tuż po starcie, zaraz dołączyli do nich Włoch Salvatore Puccio i Niemiec Bjoern Thurau.
Duża grupa przez moment jakby wahała się co zrobić, czy od razu skasować tą próbę, czy pozwolić zawodnikom się „wyszumieć” i po chwili postawiła na ten drugi wariant. Tym razem jednak peleton był czujny. Nie pozwolił, by jadąca na czele czwórka uzyskała większą przewagę, taką, która pozwoliłaby jej mocniej uwierzyć w sukces. Owszem, Taciak, Franczak i „spółka” mieli przez moment sześć minut zapasu, ale to nie jest dużo. Rozpędzony peleton posiada ogromną siłę i taką stratę niweluje bardzo szybko. I faktycznie, to co nieuniknione wydarzyło się 10 kilometrów przed metą, nim jednak ucieczka została skasowana, jedyną lotną premię w Głogowie Małopolskim wygrał Thurau, a na górskiej w Rzeszowie najszybszy okazał się Taciak.
O wynikach zadecydował zatem finisz z peletonu. Jako pierwszy zaatakował Australijczyk Michael Matthews (Orica), mający wielką ochotę na etapowe zwycięstwo. Tuż przed metą wyprzedził go jednak Luka Mezgec (Giant), lecz i Słoweńcowi nie było dane podnieść rąk w geście triumfu, bo dosłownie w ostatniej chwili minął go Bos. I tak pierwsze miejsce zajął Holender, drugie Mezgec, a Matthews musiał zadowolić się trzecim. Najlepszy z Polaków, Grzegorz Stępniak (CCC Polsat Polkowice) uplasował się na jedenastej pozycji. Na ostatnich kilometrach doszło do kraksy w peletonie, który po tym zdarzeniu podzielił się na mniejsze grupy. Przez chwilę kibice zadrżeli, bo w dalszej znalazł się Rafał Majka (Tinkoff-Saxo), ale szybko się uspokoili. Wszystkim opóźnionym kolarzom sędziowie przyznali czas zwycięzcy: 3.39,27 godz.
Liderem Tour de Pologne pozostał Vakoc. Czech o 27 sekund wyprzedza Białorusina Jauheniego Hutarowicza (AG2R) oraz Bosa, który awansował na trzecie miejsce. Ósme miejsce zajmuje Maciej Paterski (CCC Polkowice – 35 sekund straty), prowadzący jednocześnie w klasyfikacji najlepszego górala. 10. jest Stępniak, a Majka 24. (obaj ze stratą 37 sekund).
Jutro odbędzie się czwarty, ostatni płaski etap z Tarnowa do Katowic (236 km). Potem zaczną się góry, w których wszystko się rozstrzygnie.
Piotr Skrobisz