Siła ducha polskości
Wtorek, 5 sierpnia 2014 (15:14)Homilia ks. Rafała Stecza z parafii św. Pascala w Chicago, wygłoszona podczas uroczystości upamiętniających 70. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego
Drodzy w Chrystusie Panu,
Zebraliśmy się dziś tutaj, aby uszanować, oddać chwałę i cześć wszystkim żywym i poległym uczestnikom Powstania Warszawskiego. Ich determinacja, ich poświęcenie, ich pragnienie wolnej Polski sprawiło, że jesteśmy dziś tutaj, aby oddać hołd, który jak najbardziej im się należy. Bo jak inaczej ich nazwać, jeśli nie słowem „bohaterowie”!
Wielu z tych bohaterów nie przeżyło tego Powstania. Łącznie z ofiarami cywilnymi zginęło około 200 tys. ludzi. Liczba ta jest porównywalna do dzisiejszej populacji Torunia lub Kielc, tak więc mówimy o naprawdę dużej liczbie ludzi. A mówiąc już o tej wielkiej liczbie poległych, czy to żołnierzy, czy też cywilów, może nasunąć się nam na myśl pytanie, czy to był w ogóle sens rozpoczynać Powstanie Warszawskie? Wszak to było jedno z najbardziej krwawych powstań, które mieliśmy, zaczynając od Powstania Kościuszkowskiego.
Moi drodzy, wojna o wolność to nie matematyka. W matematyce możemy mnożyć i dzielić, dodawać i odejmować, ale w tym przypadku to coś znacznie więcej nic tylko liczby. Tu chodzi o człowieka, o wolność człowieka, o wolność i godność Polaka... Myśląc o sensie wybuchu Powstania Warszawskiego w tych kategoriach, nie będziemy liczyć tylko strat, ale będziemy zwracać przede wszystkim uwagę na siłę ducha polskiego w walce o niepodległość. Tego ducha nie mogli zniszczyć ani carowie i caryce rosyjskie, ani nawet cesarze niemieccy, także Hitler i Stalin nie zdołali, gdyż polski duch w swej naturze wolność i godność człowieka, którą nam dał sam Bóg w momencie naszego stworzenia, i żadna siła, państwo czy mocarstwo, ani żaden system polityczny nie może, powtarzam: NIE MOŻE, nam tego odebrać!!!
Spotykamy się dziś tu, na tym cmentarzu, nie przez przypadek. Na cmentarzu tym znajdują się groby wielu wybitnych Polaków, którzy niejednokrotnie narażali swoje zdrowie i życie w walce z okupantem. Część z nich walczyła podczas Powstania Warszawskiego, a część na różnych frontach drugiej wojny światowej, ale jest przynajmniej jedna rzecz, która ich łączy – miłość do Ojczyzny. Tak, to byli patrioci, którzy walczyli za naszą Ojczyznę.
Osobiście znałem jednego wielkiego patriotę, który tu spoczywa, i dziękuję Bogu za ludzi takich jak on. Gdyby nie tacy ludzie, kto wie, może do tej pory nie byłoby wolnej Polski. Jakby nie ci patrioci, którzy tu spoczywają oraz na wielu innych cmentarzach rozsianych po całym świecie, może jakby nie oni, to duch polskiego patriotyzmu całkowicie by zaginął. Dlatego tak ważne jest kontynuować to, co ci bohaterowie robili.
Uważam, że każdy z nas dziś obecnych ma do spłacenia tym bohaterom dług wdzięczności. A jak możemy go spłacić? Bardzo łatwo. Wystarczy tylko szerzyć miłość do naszej Ojczyzny – Polski, szerzyć dumę polskiego obywatela, uczyć dzieci mówić po polsku, żyć hasłami BÓG, HONOR, OJCZYZNA. Ponadto nie zapominajcie nigdy, że jesteście Polakami. Gdziekolwiek idziecie i cokolwiek robicie, dajcie świadectwo, kim jesteście. A jeśli dobrze żyć będziecie, w zgodzie i harmonii z innymi, wypełniając wolę Bożą i Jego przykazania, jeśli ktoś was spyta, kim jesteś? Wtedy z przeszywającą twą pierś dumą odpowiesz: „Ja jestem Polakiem”.
Bracia i siostry, myślę, że naprawdę wiele możemy się nauczyć od tych walecznych i wspaniałych Polaków, którzy tu spoczywają. Nie nadaremnie wypisano na tym pomniku słowa: „Polskim żołnierzom, którzy dusze Bogu, ciała Ameryce, a serca Ojczyźnie oddali”. Niech te mogiły nie będą dla nas tylko symbolem śmierci i przemijania, ale symbolem poświęcenia i oddania wyższym celom.
Te groby są nieme, ciche, ale wy, moi drodzy, macie usta i dlatego proszę Was, błagam Was, rozszerzajcie polskość. Polskość to nie jest nienormalność, polskość to duma, wolność, ciężka praca, poświęcenie, religia katolicka oraz szczęście i radość. Dlatego bądźmy dumni z tego, kim jesteśmy. Niech świadomość bycia Polakiem odrodzi się jeszcze bardziej, bo już się odradza tu na chicagowskiej ziemi, i niech będzie wzorem dla innych rodaków. Amen.