Chrześcijanie uciekają z Umara Dżaffar
Poniedziałek, 3 września 2012 (20:26)Blisko 600 rodzin chrześcijańskich ze strachu przed atakami fanatyków islamskich uciekło z dzielnicy Islamabadu - Umara Dżaffar – i schroniło się w otaczających pakistańską stolicę lasach.
Rozwścieczeni islamiści każdego dnia atakują mieszkańców dzielnicy, gdzie znajduje się dom 13-letniej Rimshiny Masih, wobec której toczy się postępowanie karne. Jest ona oskarżona o zniszczenie dziesięciu kartek Koranu, postawiono jej zarzut bluźnierstwa. Od pojawienia się informacji o całym zajściu codziennie w Umara Dżaffar dochodziło do ataków ze strony islamskich fanatyków. Grozili oni nie tylko całkowitym zniszczeniem dzielnicy i spaleniem domostw, ale także zabójstwami.
Sąd w Islamabadzie w sobotę kolejny raz odroczył orzeczenie wyroku w sprawie młodej chrześcijanki. Tym razem rozprawa miała zakończyć się dzisiaj. Jednak wczoraj pojawiły się nowe fakty w sprawie. Pakistańska policja zatrzymała imama podejrzanego o prowokację, której skutkiem było aresztowanie Rimshiny.
Świadkowie zeznali, iż zniszczone i podpalone kartki świętej księgi islamu do torby trzynastolatki włożył jej późniejszy oskarżyciel - imam Khalid Jadoon Chishti.
Dotychczas nie ujawniono decyzji sądu dotyczącego dziewczynki.
Żyjący w strachu chrześcijanie znaleźli schronienie w lesie, gdzie wczoraj odbyły się także niedzielne nabożeństwa.
Prześladowanie chrześcijan potępiło wiele organizacji, w tym także Pakistańska Liga Międzyreligijna (Pakistan Interfaith League), której przewodniczący Sajid Ishaq podkreślił, iż jego instytucja próbuje wywrzeć nacisk na pakistański rząd, by zwiększył on bezpieczeństwo chrześcijanom, a także zrekompensował poniesione przez nich krzywdy.
Natomiast All Pakistan Ulema Council, czyli rada muzułmańskich teologów i uczonych, dodatkowo zażądała zbadania całej sprawy i wyjaśnienia kwestii, czy oskarżenie Rimshy było słuszne i jaką rolę mogli odegrać ekstremiści w eskalowaniu konfliktu.
Izabela Kozłowska