• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

Siatkarki na „5”

Poniedziałek, 4 sierpnia 2014 (17:37)

Polskie siatkarki odniosły piąte zwycięstwo w tegorocznym cyklu World Grand Prix. Tym razem na zakończenie turnieju w Trujillo pokonały Peru 3:2.

Biało-Czerwone były faworytkami tego starcia, szczególnie że tydzień wcześniej poradziły sobie z Peruwiankami stosunkowo łatwo. Tym razem jednak rywalki zawiesiły poprzeczkę wyżej, a nasze zawodniczki zagrały ciut słabiej, co w dużej mierze wynikało ze sporego zmęczenia. Pierwszy set wyglądał co prawda nieźle, lecz tylko do przerwy technicznej. Po niej podopieczne Piotra Makowskiego się pogubiły, myliły w prostych nawet sytuacjach, co przeciwniczki skrzętnie wykorzystały. Kolejna partia też zaczęła się źle, a gra naszych i w obronie, i w ataku nie napawała optymizmem. Na szczęście w kluczowych fragmentach Biało-Czerwone uszczelniły blok, co wybiło Peruwianki kompletnie z rytmu. Niekończone akcje wprowadziły w szeregi rywalek ogromną nerwowość, co nasze reprezentantki skrzętnie wykorzystały. W trzecim secie wyrównana walka toczyła się do stanu 16:14 dla Polek. Kolejne minuty należały już do naszych całkowicie i wydawało się, że załatwią sprawę w czterech odsłonach. Niestety, tak się nie stało, w grze naszego zespołu znów za dużo było błędów i przestojów, które nie mogły przynieść niczego dobrego. O wyniku musiał zatem rozstrzygnąć tie-break. Polki zaczęły dobrze, od prowadzenia 6:4, jednak po chwili straciły trzy punkty z rzędu. Na szczęście się pozbierały, doprowadziły do wyniku 12:8 i nie dały już sobie wydrzeć zwycięstwa. Bohaterką spotkania była Katarzyna Zaroślińska, która zdobyła aż 28 punktów, choć grała z urazem palca u stopy. – W trakcie meczu o takich sprawach się jednak nie myśli. Wygrałyśmy, jesteśmy szczęśliwe, choć już odczuwałyśmy trudy ostatnich spotkań. W Peru spędziłyśmy prawie dwa tygodnie, to był intensywny i ciężki czas – przyznała. Nasza atakująca w dwóch do tej pory rozegranych turniejach zdobyła 113 punktów, co daje jej drugie miejsce w klasyfikacji najlepiej punktujących drugiej dywizji World Grand Prix.

Teraz Polki wracają do Europy, bo kolejny turniej z cyklu odbędzie się w holenderskim Doetinchem. Zmierzą się tam z „Pomarańczowymi” oraz Portoryko i Belgią. Holenderki na razie zajmują pierwsze miejsce w tabeli, jako jedyne w sześciu meczach odniosły komplet zwycięstw. Polki i Portorykanki przegrały po jednym spotkaniu, mają na koncie o dwa punkty mniej od liderek. Nasze panie są jednak w o tyle korzystniejszym położeniu, że niezależnie od wszystkiego wystąpią w turnieju finałowym drugiej dywizji, który odbędzie się w Koszalinie (14-16 sierpnia). Jego zwycięzca awansuje do Final Six.

Polska – Peru 3:2 (18:25, 25:23, 25:18, 22:25, 15:12). Polska: Izabela Bełcik, Agnieszka Kąkolewska, Aleksandra Sikorska, Izabela Kowalińska, Aleksandra Wójcik, Katarzyna Zaroślińska, Agata Durajczyk (libero) – Klaudia Kaczorowska, Emilia Kajzer, Malwina Smarzek.

Piotr Skrobisz