NINIWA Team już w drodze!
Poniedziałek, 4 sierpnia 2014 (11:24)
Pod patronatem „Naszego Dziennika”
Dwudziestu jeden rowerzystów wyruszyło w podróż w Nieznane. Internauci zadecydowali, że pierwszego dnia śmiałkowie z NINIWA Team udadzą się do Czech w kierunku Ostrawy. Swój trud ofiarują w intencji pokoju na świecie.
Zgdonie z tradycją rozpoczęcie wyprawy poprzedziła Msza św. sprawowana w intencji rowerzystów. Przedwoniczył jej ks. bp Jan Wieczorek z Gliwic. Po niej nastał czas na śniadanie i... pożegnanie. Po godzinie 7.00 śmiałkowie z ojcem Tomaszem Maniurą OMI na czele wyruszyli przed siebie w wyprawie „na wiarę”. Już przed rokiem zakonnik zapowiadał, że kolejna wyprawa będzie wyjątkowa. Jednak podróż w Nieznane zaskoczyła wielu. – To nie tylko niewiadomy kierunek, ale cała rzeczywistość zawierzenia się Bogu – wyjaśnia w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl o. Maniura. Jak dodaje, pomysł na wyprawę w Nieznane zrodził się jako odpowiedź na pytanie: „Jak możemy jeszcze bardziej pokazać, że jedziemy »na wiarę«”. – Nasze wyprawy śledzą tysiące osób, w relacjach dzielimy się wiarą wyrażoną przez to, że nie mamy ze sobą auta technicznego czy zaplanowanych noclegów i w tym wszystkim liczymy na Bożą pomoc. Pan Bóg prowadzi nas przez życie i dla młodych jest to też szczególna nauka życia – podkreśla o. Tomasz Maniura, dodając, że tegoroczna wyprawa jeszcze mocniej to wyraża. – W tej całej nieprzewidywalności chcemy nauczyć się żyć z Bogiem i mieć w sobie pokój – wskazuje organizator zagranicznych wypraw NINIWA Team.
Każdego dnia rowerzyści mają do pokonania 150-200 kilometrów. Co odróżnia wyprawy NINIWA Team od innych podróży rowerowych? Śmiałkowie jeżdżą z bagażem (ok. 30 kg na osobę), bez pomocy samochodu technicznego. Co więcej, nigdy nie organizują swoich noclegów. To prawdziwa wyprawa „na wiarę”.
Dokąd będą zmierzali, zadecydują internauci, którzy głosując na specjalnej geomapie, wyznaczają codzienny kierunek wyprawy. Dokąd dojadą? Jak wrócą? Tego nie wie nikt. Śmiałkom z NINIWA Team życzymy powodzenia!
Izabela Kozłowska