Kubica na mecie
Niedziela, 3 sierpnia 2014 (17:19)Robert Kubica ostatecznie dojechał do mety Rajdu Finlandii, ósmej eliminacji mistrzostw świata. Gdyby nie pomyłka na pierwszym piątkowym odcinku specjalnym, byłby pod koniec czołowej dziesiątki, a tak musiał zadowolić się 34. lokatą. Mimo to nie ukrywał zadowolenia ze zdobytego doświadczenia.
Kubica w Finladii startował z pilotem Maciejem Szczepaniakiem i za „kółkiem” forda fiesty wrc. W tej kwestii nic się nie zmieniło. Po czwartkowym odcinkach specjalnych był dziewiąty. Nie jechał zbyt dobrze, raczej asekuracyjnie, może za bardzo. Potem okazało się, że podczas zapoznania załoga popełniła mały błąd w notatkach. Stąd czwartek był trochę za wolny, a piątek zaczął się za szybko i... równie szybko zakończył.
Tego dnia ford kierowany przez Roberta wypadł z drogi już na pierwszym oesie. Nie doznał jakichś poważniejszych uszkodzeń, ale nie nadawał się do jazdy. Przynajmniej w piątek. Mechanicy zespołu M-Sport dokonali jednak niezbędnych napraw i auto wraz z załogą pojawiło się na starcie w sobotę. Oczywiście już bez szans na dobry wynik. Zgodnie z regulaminem systemu Rally-2, umożliwiającego powród do rywalizacji po kłopotach dnia poprzedniego, za każdy nieukończony odcinek na team została nałożona kara czasowa. Łącznie wyniosła ona aż 45 minut. W sobotę, jak i dziś Kubica podrożował już bez specjalnych przygód. Miał jednak małe problemy z samochodem, które zresztą pojawiają się od pewnego czasu (skrzynia biegów!). Poza tym startował jako pierwszy, co oznaczało, że musiał „czyścić” drogę przed konkurentami.
– Tego wcześniej nie doświadczyłem. W niektórych miejscach trzeba było mocno pilnować linii, bo ten kurz i małe kamyczki leżały tuż obok. To była dobra nauka – przyznał. W weekend był równy i systematyczny, zajmując zwykle miejsca pod koniec czołowej dziesiątki poszczególnych odcinków. Ostatecznie, w klasyfikacji generalnej, uplasował się na 34. miejscu, ponad 49 minut za triumfatorem. – To był dobry rajd. Oczywiście przez błąd nie mogliśmy liczyć na wysokie miejsce, co pozostawiło niedosyt, ale dużo się nauczyłem i zebrałem wiele doświadczeń. Finlandia to rajd, który trzeba świetnie znać, by móc walczyć na nim o czołowe lokaty. A ten błąd nie został popełniony na rajdzie, tylko wcześniej, na zapoznaniu. Musimy z tego wyciągnąć wnioski – podkreślił.
Zmagania wygrał reprezentant gospodarzy Jari-Matti Latvala (vw polo wrc), co akurat nie mogło zdziwić, bo w Finlandii kierowcy z tego kraju są wyjątkowo niegościnni. Fin stoczył porywający pojedynek z kolegą z zespołu Sebastienem Ogierem. Po sobotnich odcinkach miał tylko 3,4 sekundy przewagi nad Francuzem (lider sporo stracił przez problemy z hamulcami). Dziś wygrał z nim o 1,6 s pierwszy oes, na drugim był wolniejszy o 1,3 sekundy. Na trzecim, ostatnim, znów szybszy okazał się Ogier, ale tylko o 0,1 s, dzięki czemu to Latvala wygrał swój domowy rajd, wyprzedzając obrońcę tytułu i lidera mistrzostw o 3,6 sekundy.
Kolejna eliminacja zostanie rozegrana w Niemczech i będzie to rajd w pełni asfaltowy. A to jest nawierzchnia Kubicy.
Wyniki: 1. Jari-Matti Latvala(Finlandia/vw polo wrc) 2:57.23,2 godz., 2. Sebastien Ogier (Francja/vw polo wrc) strata 3,6 s, 3. Kris Meeke (Wielka Brytania/citroen ds3 wrc) 50,6, 4. Andreas Mikkelsen (Norwegia/vw polo wrc) 1.52,5 min, 5. Mikko Hirvonen (Finlandia/ford fiesta wrc) 2.49,7... 34. Robert Kubica (ford fiesta wrc) 49.06,2.
Klasyfikacja generalna mistrzostw świata: 1. Ogier 187 pkt, 2. Latvala 143, 3. Mikkelsen 95... 13. Kubica 12.
Piotr Skrobisz