• Niedziela, 26 kwietnia 2026

    imieniny: Marzeny, Klaudiusza

Polska nie może zapomnieć

Niedziela, 3 sierpnia 2014 (16:55)

Siedemdziesiąt lat temu Warszawa stanęła do nierównej walki z niemieckim okupantem. Kolejna rocznica wybuchu tego wielkiego zrywu jest dla nas doskonałą lekcją historii i patriotyzmu.

Mimo klęski zbrojnej Powstanie Warszawskie było wielkim zwycięstwem patriotyzmu. Dla kolejnych pokoleń to najdoskonalszy przykład umiłowania Ojczyzny, za którą przelano krew. 

Wokół Powstania Warszawskiego pojawia się wiele pytań i wątpliwości co do konieczności jego wybuchu. 

Tadeusz Grzybowski z Szarych Szeregów podkreśla w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl, że dyskusje o zasadności Powstania będą zawsze. – Trzeba odróżnić od siebie dwie różne sprawy: decyzje dowództwa, niewolne od względów politycznych, od bezwzględnego bohaterstwa powstańców i mieszkańców Warszawy, którzy przeszli przez prawdziwą gehennę. Ci, którzy walczyli z Niemcami, mieli broń w dłoniach, widzieli śmierć przyjaciół. Natomiast mieszkańcy miasta siedzieli w piwnicach, wspierając walczących. Początkowy entuzjazm szybko przygasł, panował powszechny głód i nędza – wyjaśnia nasz rozmówca. Jednocześnie Tadeusz Grzybowski dodaje, że „naszym obowiązkiem jest podtrzymywać etos o walecznej stolicy”. – Warszawie nie wolno o tym zapomnieć – podkreśla.

Nadzieja na wolność

Sami powstańcy zaznaczają, że w tamtym czasie ten wielki zryw ku wolności był jedyną ich nadzieją. – Powstanie było dla nas wyzwoleniem. Wszyscy już od jakiegoś czasu byliśmy w konspiracji. Przygotowywaliśmy się do tego, specjalnie w tym celu przeszłam szkolenie sanitarne, szkolenie łączniczki. Wreszcie byliśmy gotowi. Nie można było już z tym dłużej czekać. Nikt nie wiedział, czy czasem nie zostanie złapany w łapance. W tym roku, w którym wybuchło Powstanie, dostałam wezwanie do Arbeitszeitu, ponieważ chciano mnie wysłać na roboty do Niemiec. Naprawdę nie mogliśmy już dłużej zwlekać – podkreśla Hanna Stadnik, sanitariuszka z Mokotowa.

Jerzy Pietras z Szarych Szeregów z okręgu Lublin wyjaśnia, że wraz z innymi szedł na pomoc powstańcom. – Niestety, Rosjanie rozpędzili nas tuż przed Warszawą i nie pozwolili nam przejść dalej. Powstanie Warszawskie ma dla mnie olbrzymie znaczenie. Siedemdziesiąt lat to jest już jednak historia, która ma niezmiennie do nas przemawiać. To wydarzenie było bohaterstwem. O tym powinno się pamiętać zawsze – dodaje Jerzy Pietras.

Lekcja życia, miłości i bohaterstwa

Na coroczne obchody rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, a także uroczystości odbywające się w kolejnych dniach licznie przybywają Polacy. Do stolicy Polski zjeżdżają się z całego kraju, by w tych dniach, przemierzając stołeczne ulice, dotknąć historii naszej Ojczyzny. Jak zawsze wśród uczestników wydarzeń rocznicowych są harcerze. Pomagają oni przyjezdnym, pełnią warty. Dla nich to nie tylko wypełnianie służby. To także wyjątkowa lekcja historii.

– Jako harcerze uczymy się działalności poczty powstańczej i kontynuujemy jej działalność. Zachęcamy ludzi do tego, by pisali listy do żyjących powstańców, które będziemy roznosić do nich 2 sierpnia – wyjaśnia Iga Stępkowska z I ostrołęckiej drużyny harcerskiej Ignis im. Danuty Siedzikówny „Inki”.

Jak dodaje harcerka, naszym obowiązkiem jest uroczyste obchodzenie kolejnej rocznicy powstania, które – jak zaznacza – nauczyło nas walczyć o wolność. – Jak moglibyśmy zapominać o przelanej krwi, poświęceniu tych wszystkich ludzi i całych rodzin? To, czego dokonali powstańcy, nie może pójść na marne! – podkreśla nasza rozmówczyni.

Izabela Kozłowska Współpraca Kaja Ciszewska