• Wtorek, 24 marca 2026

    imieniny: Marka, Katarzyny, Gabriela

W oczekiwaniu na inwestora

Czwartek, 31 lipca 2014 (20:31)

Będąca w upadłości Fabryka Maszyn w Leżajsku ponownie zostanie wystawiona na sprzedaż. Tym razem cena zakładu została obniżona do blisko 12 milionów złotych.

Fabryka Maszyn w Leżajsku, która przed laty była filią Huty Stalowa Wola, zatrudnia dziś ok. 170 osób i jest uznanym nie tylko w Polsce producentem betonomieszarek samochodowych, wózków akumulatorowych oraz wałów cardana. W ofercie leżajskiej fabryki, która produkuje także na eksport głównie do takich krajów jak: Austria, Dania, Niemcy, Wielka Brytania, Rosja czy Słowacja, są także pojazdy przeznaczone do przewozu towarów, maszyn dla górnictwa i budownictwa, ponadto urządzenia dźwigowe i chwytaki, a ostatnio także i agregaty prądotwórcze. Problemy działającej od ponad 40 lat na rynku fabryki spotęgował kryzys, jaki dotknął większość producentów maszyn.

Wcześniej Ministerstwu Skarbu Państwa nie udało się sprzedać udziałów fabryki, która ostatecznie przegrała z zagraniczną konkurencją. Zadłużenie leżajskiej fabryki głównie wobec urzędu skarbowego, ZUS i banków sięgnęło 17 milionów złotych. Końcem 2012 r. Sąd Rejonowy w Rzeszowie ogłosił upadłość likwidacyjną zakładu. Pod zarządem syndyka fabryka kontynuuje produkcję, a zamówienia realizuje 170 pracowników spośród 250 zatrudnionych wcześniej. W ubiegłym roku fabryka została wystawiona na sprzedaż, ale dwa kolejne przetargi zakończyły się niepowodzeniem. Na pierwszy nie zgłosił się żaden oferent, a w drugim, w maju tego roku był wprawdzie jeden chętny na kupno fabryki, ale jego oferta została odrzucona, bo nie spełniała wymagań postawionych przez syndyka.

Zdaniem Ludwika Noworolskiego, syndyka masy upadłościowej Fabryki Maszyn w Leżajsku, tym, co mogło odstraszyć potencjalnych inwestorów, była najprawdopodobniej zbyt wysoka cena ustalona na poziomie 24,5 miliona złotych. Obecnie cena została znacznie obniżona do 11,6 miliona złotych, a nowy przetarg ma zostać ogłoszony po wakacjach. Znalezienie inwestora, który dokapitalizowałby zakład i kontynuując produkcję to być albo nie być dla leżajskiej Fabryki Maszyn i załogi, także dla tych pracowników, którzy w ubiegłym roku znaleźli się za burtą.

Mariusz Kamieniecki