• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

Zemsta za Meriam?

Czwartek, 31 lipca 2014 (13:49)

Republika Sudanu rządzona przez prezydenta-ludobójcę Omara al-Baszira, który jest ścigany za swoje zbrodnie przeciwko ludzkości listem gończym wystawionym przez Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze, nie daje nam o sobie zapomnieć. Dzięki masowemu sprzeciwowi, jaki wywołała na całym świecie sprawa katoliczki Meriam Ibrahim, kobieta ta uniknęła śmierci. Została - jak pamiętamy - skazana zgodnie z prawem na karę śmierci za swoje poglądy.

Dziś Meriam Ibrahim jest wolna i bezpieczna. To, co przeżyła i czego doświadczyła, będzie powoli leczone i mam nadzieję, że trauma z czasem zniknie, a niespokojona rodzina będzie dochodzić do zdrowia.

Reżim islamski w Chartumie niczego się jednak nie nauczył, przeciwnie, stan niszczenia chrześcijaństwa jeszcze się pogłębił. Porażka wizerunkowa wywołała wściekłość islamistów. Chrześcijanie są nadal wrogami państwa i społeczeństwa, są obywatelami drugiej kategorii. Tak się to codziennie przedstawia w mediach, taka jest główna linia polityczna Chartumu.

Sudański minister ds. religijnych Szalil Abdallah, który ogłosił w ostatnim czasie, że rząd nie będzie już wydawał pozwoleń na budowę nowych kościołów w kraju, rozbawił mnie, bo wydał swoje oświadczenie, tak jak gdyby te pozwolenia były czymś oczywistym i powszechnym. Tak nie było już od lat, chociaż formalnie i zgodnie z prawem kościoły chrześcijańskie można budować. Teraz przynajmniej możemy dowiedzieć się oficjalnie, że jest to już rzeczywiście przeszłość.

Minister Szalil Abdallah powiedział w wywiadzie dla gazety „Khartoum”, że istniejące kościoły wystarczą chrześcijanom, którzy pozostali w Sudanie po secesji Sudanu Południowego w 2011 roku. Minister wskazał też na fakt (z czym trudno polemizować), że większość mieszkańców Sudanu Południowego to chrześcijanie, a liczba wyznawców Chrystusa w Sudanie jest mała. I co z tego? To według ministra powód, żeby było ich jeszcze mniej, żeby utrudniać im na co dzień życie? Logika reżimów jest zawsze taka sama, czy są to komuniści, czy islamiści, czy lewaccy ateiści.

Sudańscy duchowni skrytykowali powyższe oświadczenie. W odpowiedzi na tę wiadomość Kori El Ramli, sekretarz generalny Sudańskiej Rady Kościołów, powiedział w wywiadzie udzielonym radiu Tamazuj, że oświadczenie ministra stoi w sprzeczności z konstytucją kraju, która weszła w życie w 2005 roku.

„To prawda, że jesteśmy mniejszością, ale dopóki jesteśmy mieszkańcami tego kraju i pełnoprawnymi obywatelami, mamy prawo do swobodnego wyznawania wiary jak pozostali obywatele Sudanu”, powiedział El Ramli. Sekretarz skrytykował także zburzenie budynków wspólnoty Kościoła Chrystusa w El Izba na północ od Khartoun, który powstał w 1983 roku.

W kwietniu organizacja Christian Solidarity Worldwide opublikowała raport, z którego wynika, że od grudnia 2012 roku nastąpił znaczny wzrost aresztowań, zatrzymań i deportacji chrześcijan przez sudańskie władze. Ta sama organizacja wskazuje także na fakt, że systematyczne zwalczanie Nubijczyków, z których większość to chrześcijanie, oraz innych etnicznych grup może oznaczać radykalizację oficjalnej polityki islamizacji i arabizacji w Sudanie.

Na Światowym Indeksie Prześladowań 2014 Open Doors, czyli liście 50 krajów, w których notorycznie wyniszcza się chrześcijan, Sudan zajął niechlubną i wysoką 11. pozycję.

Z powodu niszczenia praw człowieka i wolności religijnej Sudan od 1999 roku znajduje się na liście krajów szczególnej uwagi Departamentu Stanu USA. W kwietniu 2013 roku Amerykańska Komisja ds. Wolności Religijnej nakazała, aby kraj ten pozostawał na czarnej liście państw powszechnie łamiących prawa człowieka.

Dr Tomasz M. Korczyński